2001  nr. 2
 
  Fot. na okładce: Figura Matki Bożej w Lourdes (z archiwum Biura Pielgrzymkowego AVE w Katowicach).

Redakcja składa podziękowania ks. Stanisławowi Kowalikowi, autorowi książki "Maryja woła nas. Szlakiem europejskich Sanktuariów Maryjnych" oraz Wydawnictwom Pallottinum II i Plurigraf - Italia, za pomoc w opracowaniu tematu. Serdeczne Bóg zapłać.

 
 
 
 Objawienia Matki Bożej w Lourdes 1   
 
 Kronika Objawień 1858 r. 2   
 
 Jestem Niepokalane Poczęcie 3   
 
 Życie św. Bernadetty 4   
 
 Massabielle grota objawień 5   
 
 Idź do źródła, napij się z niego.. 6   
 
 Niech zbudują kaplicę... 7   
 
 Niech przychodzą tu procesje... 8   
 
 Uzdrowienia i nawrócenia w Lourdes 9   
 
 Czy to naprawdę Cud? 10   
 
 Do Lourdes pielgrzymuje cały świat 11   
 
 Wielki Pielgrzym 12   
 
 Światowy Dzień Chorego 13   
 
 Litania do  
Najświętszej Maryi Panny z Lourdes
14   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Do Lourdes pielgrzymuje cały świat
 
  Do Lourdes przybywają rzesze pielgrzymów z różnych stron świata. Co roku cztery miliony ludzi nawiedza to uświęcone objawieniami Maryi miejsce. Wśród nich są chorzy i kalecy na wózkach, o kulach, na noszach... Już na stacji czekają na nich sanitariusze - ochotnicy, którzy pomagają im dotrzeć do hoteli, szpitali, do kaplicy i do źródła. To właśnie dzięki tym bezinteresownym ludziom chorzy w Lourdes otoczeni są życzliwością i troskliwą opieką.
 
 
  
Pielgrzymi powierzają swe troski Maryi w grocie massabielskiej i zapalają świece - znak nieustającej modlitwy i nadziei.

Fot. Ryszard Rzepecki

 
 
 
 
 

W Lourdes zmieniło się moje serce
Jestem inwalidą od 16 lat. Po wypadku samochodowym, któremu uległem, poruszam się na wózku. Przez pierwsze lata nie mogłem się pogodzić z kalectwem. Zbuntowałem się przeciw światu i Bogu. Do czasu... jak brat zabrał mnie na pielgrzymkę do Lourdes. Nie miałem ochoty jechać, ale nie chciałem robić mu przykrości. Wiedziałem, że zbierał oszczędności, byśmy mogli pojechać razem. Nie wiem, co się stało, nawet nie pamiętam wnętrza bazyliki. Jedno, co pamiętam, to wieczorną procesję ze świecami, podczas której śpiewaliśmy "Ave Maria". Zobaczyłem innych chorych: modlących się, ufających Bogu, pogodnie patrzących na życie. W Lourdes zmieniło się moje serce - otworzyło się dla Pana Boga i dla ludzi. To było cztery lata temu. Od tego czasu jeżdżę do Lourdes, by dziękować za zmianę mojego życia; za to, że zrozumiałem sens cierpienia. By móc ze świecą w ręce, jadąc na wózku pośród tysięcy innych chorych, powtarzać słowa: "Ave Maria, Zdrowaś Maryja..."
  
  Mariusz, lat 38
 
 
 
  Myślenickie Ave Maria
 
  Ks. Stanisław Kowalik propaguje kult Maryi. Organizuje pielgrzymki do sanktuariów maryjnych w całej Europie. Myślenickie Ave Maria - za przyczyną ks. Kowalika - rozlega się na całym kontynencie, wszędzie tam, gdzie objawiła się ludziom Matka Chrystusa. Oto wspomnienia pielgrzymów z sanktuarium w Lourdes:
"Nasza grupa w tym pierwszym dniu spisała się wspaniale, a Zdrowaś Maryja w języku polskim rozlegało się hen, po całym placu, dając potwierdzenie, iż Polacy nie gęsi, a swój język mają. W tym samym czasie tłumy wiernych sunęły z zapalonymi świecami w pochodzie procesyjnym, śpiewając Ave, ave Maria. Wszyscy unosili w górę zapalone świece. Na procesji był niesiony i nasz sztandar biało-czerwony. Z wiarą i dumą polscy pielgrzymi podnosili zapalone świece, a ich blask rozświetlał rozmodlone usta, z których modlitwa wzbijała się w niebo, ku Tej, co Jasnej broni Częstochowy i w Ostrej świeci Bramie, i tu - w Lourdes - niesie ukojenie chorym, strapionym".

 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba