2002  nr. 1
 
  Redakcja składa podziękowania Księżom i Koadiutorom Salezjanom z Inspektorii pw. św. Jacka w Krakowie za pomoc merytoryczną oraz za udostępnienie materiałów i archiwów zdjęciowych. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Pod matczynym okiem 1   
 
 Być kapłanem 
zawsze i wszędzie
2   
 
 Wielki wychowawca 
i nauczyciel
3   
 
 Początki Rodziny Salezjańskiej 4   
 
 Pióro orężem wiary 5   
 
 Trzy świątynie 6   
 
 Cuda św. Jana Bosko 7   
 
 List z Buenos Aires 8   
 
 U kresu drogi 9   
 
 Świętości w Rodzinie Salezjańskiej 10   
 
 Wśród 108 błogosławionych 
męczenników polskich
11   
 
 Praca z młodzieżą 
naszym charyzmatem
12   
 
 Litania 
do Świętego Jana Bosko
13   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  U kresu drogi
 
  Tym, czego dokonał św. Jan Bosko, można by obdzielić kilka bogatych w wydarzenia życiorysów. Lata wytężonej pracy i nieustanne przemęczenie organizmu mocno nadwerężyły zdrowie kapłana. Gdy lekarze uznali, że uratować go może tylko odpoczynek, odpowiedział: "To jedyne lekarstwo, którego nie mogę zażyć".
 
  Zbliżający się kres przyjmował jako coś zwyczajnego i oczywistego. Do końca troszczył się o swoją salezjańską rodzinę. 17 grudnia 1887 r. po raz ostatni spowiadał. W wigilię Bożego Narodzenia przyjął sakrament chorych. 29 stycznia 1888 r. - w dniu św. Franciszka Salezego - po raz ostatni przyjął Komunię św. 31 stycznia 1888 r. nad ranem zakończył swą ziemską wędrówkę.
Dzień śmierci ks. Bosko był dniem żałoby dla całego Turynu. Tłumy ludzi udały się do Valdocco złożyć hołd zmarłemu, a sklepy pozostały zamknięte. Przed kościołem św. Franciszka Salezego, w którym wystawiono jego ciało, utworzyła się olbrzymia kolejka. W ceremonii pogrzebowej uczestniczyło ok. 100 tysięcy osób. By oddać hołd wielkiemu kapłanowi, przybyli ludzie różnych religii, stanów czy poglądów.

Na ołtarze


Nie mogło być inaczej. Człowiek, który za życia tyle uczynił dla Kościoła katolickiego i ludzi, dostąpił chwały ołtarzy. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się dwa lata po śmierci ks. Bosko, zaś do wpisania go w poczet błogosławionych doszło w 1929 r. Dokonał tego papież Pius XI. Zaledwie pięć lat później - w 1934 r., w dzień Wielkanocy - ten sam papież ogłosił bł. Jana Bosko świętym. Kanonizację uczczono biciem wszystkich 400 rzymskich dzwonów.
 
 
  
Ostatnie lata ks. Bosko - Barcelona 1886 r. Nad przełożonym pochyla się ks. Michał Rua.
 

Testament duchowy


W pozostawionych notatkach ks. Jan Bosko przekazał salezjanom swój testament duchowy. Chciał, by nie opłakiwano jego śmierci. Prosił współbraci o wytrwanie w powołaniu. Wyrażał życzenie, aby umiłowanie świata, przywiązanie do rodziny i pragnienie wygodniejszego życia nie doprowadziły do zerwania ich ślubów zakonnych. Zalecał zwyciężać wroga dobrem lub czynić go przyjacielem. Przypominał, że posłannictwem salezjanów jest praca z młodzieżą biedną i opuszczoną.
 
 
 
 

"Po mojej śmierci nie chcę pozostawić żadnego innego mienia, jak tylko sutannę, którą noszę".
  
  św. Jan Bosko
 
 
 
 

Całkowity powrót do zdrowia

W procesie kanonizacyjnym uznano za prawdziwe następujące uzdrowienie. Katarzyna Pilenga cierpiała na chorobę żył, która zaatakowała głównie kolana. Pacjentka miała duże trudności z poruszaniem się. Dwa razy zawieziono ją do Lourdes, ale nie doznała tam łaski uzdrowienia.


Będąc w Turynie, przy urnie z prochami ks. Bosko, modliła się o powrót do zdrowia. Po kilkunastu minutach samodzielnie uklękła, a następnie wstała. Poruszała się bez niczyjej pomocy i nie odczuwała żadnego bólu. Została przebadana przez lekarzy, którzy orzekli nagłe i niewytłumaczalne ustąpienie choroby.

  
  oprac. na podst. "Pokłosie Salezjańskie",
grudzień 1933
 
 
  
Relikwiarz z doczesnymi szczątkami św. Jana Bosko w bazylice Maryi Wspomożycielki Wiernych, gdzie przeniesiono ciało Zmarłego w dniu beatyfikacji w 1929 r.
 
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba