2002  nr. 13
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Józefowi Mareckiemu OFMCap oraz Ojcu Gabrielowi Bartoszewskiemu OFMCap za pomoc merytoryczną oraz za udostępnienie materiałów i archiwów zdjęciowych redakcji "Głosu Ojca Pio" i "Voce di Padre Pio". Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Święty Ojcze Pio 
- módl się za nami!
1   
 
 Śladami Ojca Pio 2   
 
 Kapłan 3   
 
 Pięć ran 4   
 
 Madonno Mtako Moja! 5   
 
 Ostatnia Msza Święta 6   
 
 Ojciec Pio 
wstawia się za nami
7   
 
 Ojciec Pio 
trzymał go za rękę
8   
 
 Święty Ojciec Pio 9   
 
 Fragment Homilii Ojca Świętego10   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Kapłan
 
  Trzy i pół roku po złożeniu ślubów wieczystych, 10 sierpnia 1910 r., dwudziestoczteroletni Ojciec Pio przyjął święcenia kapłańskie. "Był to dzień, gdy ogień miłości do Jezusa zapłonął we mnie" - opisał potem to wydarzenie.
 
  Eucharystia stała się dla niego "sercem każdego dnia". Pobożność, z jaką ją celebrował nie miała sobie równych. Najświętszą Ofiarę sprawował najczęściej o 5 rano - od ok. 2.30 przygotowując się do niej modlitewnie, a potem na klęczkach dziękując za jej spełnienie. Pogrążony w ekstazie, tracił poczucie czasu - bywało, że odprawiał Mszę św. przez ponad dwie godziny. Eucharystia była jego współuczestnictwem w męce Chrystusa. Odczuwał wówczas, że "wisi na krzyżu razem z Jezusem".
Wiele czasu Ojciec Pio spędzał w konfesjonale. Przez 58 lat kapłańskiej posługi "spalało go pragnienie - jak sam mówił - wydzierania braci z sideł szatana". Miał tak wielu penitentów, że trzeba było wprowadzić rezerwację miejsc w kolejce do spowiedzi. A spowiadał w nadzwyczajny sposób - bywało, że odsyłał kogoś bez rozgrzeszenia, bywał czasem szorstki i surowy. Mając dar bezpośredniego wglądu w ludzkie sumienia, wiedział bowiem, kto szczerze wyznaje swe grzechy. Był doskonałym kierownikiem duchowym. Napominał, radził, prowadził korespondencję z ludźmi rozsianymi po całym świecie. Nawrócił i umocnił w wierze tysiące osób.
 
 
  
Giuseppe di Iorio otrzymuje pierwszą Komunię św. z rąk zakonnika.

Fot. "Voce di Padre Pio"

 
 
 
 
  W rocznicę Ślubów Wieczystych
 
 
  
27 stycznia 2002 roku w 95. rocznicę ślubów wieczystych otwarto dla pielgrzymów celę klasztorną, w której Ojciec Pio był operowany przez dr Giorio Festę. W celi wystawione są narzędzia chirurgiczne użyte w czasie zabiegu.Fot.

Fot. "Voce di Padre Pio"

 
 
  5 października 1925 r. Ojciec Pio został poddany operacji przepukliny. Nie życzył sobie znieczulenia. Operacja trwała około dwóch godzin. Wielkie łzy spływały po twarzy Ojca Pio zapatrzonego w wiszący na wprost stołu operacyjnego krucyfiks. I choć ból był straszliwy - zakonnik znosił go dzielnie. Kilkakrotnie mdlał. "Litości, szybciej! Już dłużej nie mogę!" - tak w pewnym momencie ponaglił lekarza. Chwila słabości prędko jednak minęła. "Przebacz mi, Boże. Nigdy nie ofiarowałem Ci niczego, co miałoby jakąś wartość, a teraz, kiedy dajesz mi tę małą okazję, żalę się bez powodu! Cóż to jest w porównaniu z Twoimi cierpieniami na krzyżu! Boże mój, przebacz mi!" - wyszeptał spoglądając na Ukrzyżowanego.
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba