2002  nr. 14
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Nikodemowi Gdykowi OFM za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie materiałów i archiwów zdjęciowych Redakcji "Ziemi Świętej".
Serdeczne Bóg zapłać!
 
 
 
 I stał się człowiekiem 1   
 
 Dzisiaj w Betlejem 2   
 
 Modlitwa była jedyną ostoją 3   
 
 Szczególna Wieczerza 4   
 
 Wigilijne zwyczaje 5   
 
 Radując się z narodzenia Boga 6   
 
 Żywy obraz Narodzin Pańskich 7   
 
 Święta Świętych 8   
 
 Śnieg topniał od łez 9   
 
 Cud pojednania 10   
 
 Czy wiesz, że... 11   
 
 Pieśń o cichej nocy12   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  I stał się człowiekiem
 
  Dlaczego Betlejem?
W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. (Łk 2, 1-5)

Dlaczego Pan Jezus urodził się w Betlejem a nie w Nazarecie, w którym mieszkali Maryja z Józefem? Dlaczego Kobieta w stanie błogosławionym odbyła męczącą podróż przez góry i bezdroża do miejscowości odległej o ok. 150 kilometrów? Wyjaśnia to Ewangelia wg św. Łukasza. W całym państwie odbywał się wówczas spis ludności. Administracja rzymska zarządzała wielokrotnie takie spisy, prowadząc ewidencję poddanych w całym rozległym imperium. Zbierano m.in. informacje o liczbie podatników w danej prowincji. Józef razem z poślubioną sobie Maryją musiał udać się do Betlejem w Judei, bowiem stamtąd wywodził się jego ród. W ten sposób miała się spełnić przepowiednia z Księgi Micheasza, że Mesjasz narodzi się w mieście króla Dawida.
 
 
  
Św. Józef, opiekun Jezusa i Maryi pochodził z rodzinnego miasta króla Dawida - Betlejem. Rzeźba z klasztoru franciszkanów w Betlejem.

Fot. arch. redakcji "Ziemi Świętej"

 
 
  Narodziny Jezusa
Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. (Łk 2, 6-7)

Pan Jezus narodził się w skromnej stajence w Betlejem - jak najuboższy z ludzi. Nie w pałacu królewskim, nie jako następca potężnego ziemskiego władcy, ale jako jeden z tych, o których milczą kroniki.
Po przybyciu z Nazaretu Święta Rodzina nie mogła znaleźć noclegu w przepełnionym Betlejem, do którego przybyły tłumy na zarządzony przez cesarza spis ludności. Szukając spokojnego miejsca, w którym Maryja mogłaby porodzić swego Pierworodnego, skryli się w grocie - suchej i chroniącej przed wiatrem. Ewangeliczna wzmianka o żłobie sugeruje, iż było to pomieszczenie dla zwierząt. W ciepłym klimacie Palestyny pasterze często wykorzystywali naturalne groty, by w nocy szukać w nich schronienia dla siebie i swoich trzód.
Do dziś można zobaczyć w Betlejem mieszkania, w które "wkomponowane" są naturalne groty.
 
  Pasterze u żłóbka
W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: "Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie". I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:
"Chwała na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania". (Łk 2, 8-14),


Niecodzienne zdarzenia miały zwrócić uwagę mieszkańców Betlejem na nowo narodzone Dzięcię. Ewangelie niewiele mówią o samych narodzinach Pana Jezusa. Podkreślają jednakże niezwykłe zjawiska towarzyszące temu wydarzeniu. Zjawiska te wskazują, że to ubogie, położone na sianie w żłobie Dziecię, to Syn Boży - oczekiwany i przepowiadany od wieków Mesjasz, Odkupiciel świata.
 
 
  
Anioł zwiastujący pasterzom radosną Nowinę - fresk z Kościoła Pasterzy w Betlejem.

Fot. ks. Andrzej Gawenda

 
 
  Mędrcy ze Wschodu
Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: "Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon". Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: "W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok..." (Mt 2, 1-5)

Gdy Mędrcy ze Wschodu zobaczyli na niebie nieznaną sobie gwiazdę, udali się za tym znakiem i dotarli do Betlejem w Judei, gdzie przebywała Święta Rodzina. Św. Mateusz pisze, że weszli do domu (Mt 2, 11), zatem możemy się domyślać, że Józef, Maryja oraz mały Jezus nie mieszkali już w grocie, lecz zdołali znaleźć inne miejsce pobytu. Św. Mateusz nie tłumaczy, kim byli owi Mędrcy. Wiadomo tylko, że w darze złożyli nowo narodzonemu Jazusowi mirrę, kadzidło i złoto. W późniejszej tradycji chrześcijańskiej uznano ich za królów i nadano im imiona: Kacper, Melchior i Baltazar.
 
 
  
Pokłon Trzech Króli - płaskorzeźba z ołtarza w Grocie Mlecznej znajdującej się w pobliżu Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem.

Fot. arch. redakcji "Ziemi Świętej"

 
 
  Ucieczka do Egiptu
Gdy oni odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: "Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić". On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. (Mt 2, 13-15)

Św. Józef wiedział, że musi chronić Dziecię i Jego Matkę. Posłuszny poleceniu otrzymanemu we śnie, opuścił dom razem z Jezusem i Maryją. Przed podróżą trzeba było nakarmić Dziecię, więc Święta Rodzina zatrzymała się w jednej z okolicznych grot. Tradycja głosi, że w trakcie karmienia Jezusa kropla mleka spadła na kamień. Grota, zwana dziś Mleczną, natychmiast przybrała biały kolor.
Święta Rodzina udała się do Egiptu i tam pozostawała do śmierci Heroda. Milczenie Ewangelistów na temat pobytu Świętej Rodziny w Egipcie wypełniają tradycje i legendy, które do dziś są bardzo żywe w delcie Nilu. Liczne kościoły wzniesione w miejscach postoju wygnańców judzkich, przypominają o obecności Jezusa, Maryi i Józefa w ziemi faraonów.
 
  Rzeź niemowląt
Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich cłopców w wieku do lat dwóch. (Mt 2, 16)

Wieści o nadejściu Mesjasza, który zostanie królem Izraela, bardzo niepokoiły władcę Judei, Heroda. Obawiał się on końca swego panowania. Liczył, że Mędrcy doniosą mu, gdzie znajduje się przyszły król żydowski. Jednak przybysze ze Wschodu otrzymali we śnie nakaz, aby nie wracać do Heroda z Betlejem. Oddawszy Zbawicielowi pokłon, udali się do domu inną drogą. Okrutny władca wydał rozkaz zabicia wszystkich chłopców w wieku poniżej dwóch lat w Betlejem i okolicy. Królewscy siepacze wykonali polecenie. Na pamiątkę tego wydarzenia Kościół obchodzi 28 grudnia święto Świętych Młodzianków Męczenników.
Kim był król, który tak niechlubnie zapisał się w pamięci potomnych? Miał szansę przejść do historii jako władca mądry - budował miasta i twierdze, w Jerozolimie wystawił nawet teatr. Równocześnie nękał lud wysokimi podatkami. A gdy tylko czuł najmniejsze zagrożenie dla swych rządów, bezwzględnie likwidował jego źródło. Nie zawahał się nawet zamordować swojej żony i jej synów.
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba