2002  nr. 14
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Nikodemowi Gdykowi OFM za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie materiałów i archiwów zdjęciowych Redakcji "Ziemi Świętej".
Serdeczne Bóg zapłać!
 
 
 
 I stał się człowiekiem 1   
 
 Dzisiaj w Betlejem 2   
 
 Modlitwa była jedyną ostoją 3   
 
 Szczególna Wieczerza 4   
 
 Wigilijne zwyczaje 5   
 
 Radując się z narodzenia Boga 6   
 
 Żywy obraz Narodzin Pańskich 7   
 
 Święta Świętych 8   
 
 Śnieg topniał od łez 9   
 
 Cud pojednania 10   
 
 Czy wiesz, że... 11   
 
 Pieśń o cichej nocy12   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Żywy obraz Narodzin Pańskich
 
  Św.Franciszek jest znany jako wielki czciciel i naśladowca Chrystusa. Kochał Go i adorował nie tylko jako ukrzyżowanego Zbawiciela, ale także jako bezbronną Dziecinę. Pragnął, by wierni mogli sobie uzmysłowić ubóstwo, w jakim rozpoczęło się życie Jezusa i aby jeszcze bardziej Go za to pokochali.
 
  Jakby cofnął się czas
Święty z Asyżu wiedział, że jeden obraz może zastąpić tysiąc słów i postanowił podzielić się z innymi swoją wizją cudu narodzin Jezusa. O swym pomyśle napisał do papieża Honoriusza III i otrzymał od niego pozwolenie na urządzenie niezwykłego misterium.
I tak w noc Bożego Narodzenia w 1223 r. cała ludność włoskiego miasteczka Greccio i okolic zebrała się na stokach góry, by wraz ze św. Franciszkiem i braćmi zakonnymi uczestniczyć w Pasterce odprawianej pod gołym niebem. Oświetlono pochodniami całą drogę prowadzącą do skalnej groty na górze. Miało to znaczenie symboliczne: w tym dniu światłość, którą przyniósł ze sobą Nowonarodzony, pokonała ciemność i noc. W tej naturalnej górzysto-leśnej scenerii oczom zdumionych wiernych ukazał się niesamowity widok: pośrodku groty stał wypełniony sianem żłóbek, przy którym stało kilku braci przebranych za pasterzy oraz żywe zwierzęta: wół i osioł. W żłóbku leżało kwilące niemowlę, które właśnie obudziło się ze snu. Przybyłym wydawało się, że nagle czas się cofnął i naprawdę znaleźli się w betlejemskiej stajence, w której dopiero co narodził się mały Jezus. Św. Franciszek wziął w ramiona dziecko i pokazał ludziom. Wzruszenie ogarnęło wszystkich zebranych. Ludzie uświadomili sobie, że Chrystus narodził się jako człowiek i Słowo stało się Ciałem.
 
 
  
Św. Franciszek z Asyżu

Fot. archiwum

 
 
  Franciszkańska szopka
Św. Franciszek klęczał z wielką pobożnością przy żłóbku. Odczytał fragment Ewangelii według św. Jana zaczynający się od słów: Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo, wygłosił także kazanie o narodzeniu Syna Bożego, które zakończył słowami: "Dzieci, wiedzcie, że ubóstwo jest szczególną drogą zbawienia - jego owoc jest obfity, a tylko nielicznym znany w całej pełni". Na końcu Biedaczyna z Asyżu odśpiewał ułożony przez siebie psalm na Boże Narodzenie.
Widok szopki w Greccio bardziej lepiej niż najbardziej płomienne kazanie uzmysłowił wszystkim ubóstwo, w jakim przyszedł na świat Zbawiciel. Temu też służą szopki organizowane po dziś na wzór "żywego obrazu" św. Franciszka. Zamiast figurek stoją w nich żywi ludzie: jest Maryja, św. Józef, są pasterze, a w żłobie na sianku leży małe dziecko. Przy żłóbku stoją prawdziwe zwierzęta.
 
 
  
Greccio - miasteczko we Włoszech, zbudowane na krawędzi góry.

Fot. archiwum redakcji "Ziemi Świętej"

 
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba