|   |   |
| |   |  | Fot. Adam Wojnar
|
| |
|   | Przygotowując do druku Wasz numer poświęcony św. Stanisławowi, zapytaliście i mnie o mój związek duchowy z tym wielkim Świętym, który głęboko wpisał się w historię naszego Narodu. Święty Stanisław nie tylko zrósł się z dziejami Kościoła w Polsce, ale stał się fundamentem moralnym państwowości i jedności narodowej. Jego śmierć, a zwłaszcza kult i kanonizacja stały się zaczątkiem zjednoczenia Polski po rozbiciu dzielnicowym. Stał się również znakiem tożsamości dla Polaków rozsianych po całym świecie. Mogłem się o tym przekonać w czasie wielu podróży apostolskich Ojca Świętego. Emigracja zaniosła ze sobą kult św. Stanisława na wszystkie kontynenty, budując kościoły i zakładając parafie pod jego patronatem. Najbardziej znany jest nam kościół św. Stanisława w Rzymie, Centrum Duszpasterstwa Polonijnego.
| | |
|   | Szkoła kapłaństwa
| |
|   |          Ze św. Stanisławem związane jest i moje życie. Ten związek jest dość wyjątkowy. Urodziłem się w parafii św. Stanisława. Główny odpust jest właśnie jemu poświęcony.
    Mój ojciec nosił imię Stanisław i mnie na Chrzcie św. rodzice obdarzyli imieniem Stanisław. Z tym Świętym zrosło się moje życie nie tylko w domu rodzinnym w Rabie Wyżnej, ale przede wszystkim w seminarium pod Wawelem u boku Katedry, której sercem jest św. Stanisław. Przy jego grobie ciągle odnawia się i buduje Kościół krakowski. Tam uczyliśmy się kochać Kościół i kochać Ojczyznę. Uczestniczyłem w tym jako seminarzysta i jako kapłan. Przychodzą mi na myśl nowenny przed uroczystością patronalną, które były dla nas - młodych kleryków - wyjątkowymi wydarzeniami. Kazania mówców zapisywały się w naszej pamięci. Wspomnę tu niezapomnianych: O. Fidelisa - bernardyna, Ks. Inf. Stanisława Grzybka, Ks. Inf. Kazimierza Figlewicza czy Ks. Jana Barana, proboszcza z Podgórza.
    Naszą postawę kapłańską kształtowały w sposób bardzo znaczący procesje na Skałkę, zwłaszcza ta historyczna w roku milenijnym, ze wspaniałymi kazaniami Kard. Stefana Wyszyńskiego i programowymi przemówieniami Ordynariusza Krakowskiego.
| | |
|   | Znak sprzeciwu
| |
|   |          Uroczystości te jednoczyły nas wokół Kościoła i naszego Pasterza Kardynała Karola Wojtyły, który niezmordowanie bronił czci św. Stanisława przed atakami rządzących, dla których Męczennik Wawelski był zagrożeniem, ponieważ sprzeciwił się królowi w obronie ładu moralnego. Postać św. Stanisława inspirowała odwagą i zdecydowaniem w obronie pokrzywdzonych, a to ówczesna władza uważała za niebezpieczne. Ze św. Stanisławem związałem się też przez pracę doktorską, której tematem był kult św. Stanisława w Krakowie. Do wyboru tego tematu przyczynił się Ks. Prof. Wacław Schenk, mój promotor. On poświęcił swoją pracę kultowi tego Świętego na Śląsku. Mnie zostawił Kraków. Korzystałem przy tej pracy z wiedzy wielkiego znawcy tematu Ks. Prof. Bolesława Przybyszewskiego. Jestem im bardzo wdzięczny za to zapatrzenie się w św. Stanisława i dzielenie się tym z nami.
    Kto miał przywilej żyć w mieście św. Stanisława w Krakowie, niech śpiewa z radością:
    
    Św. Stanisławie Patronie nasz,
    Opiekunie całej Ojczyzny,
    módl się za nami!
| |
|   | Bp Stanisław Dziwisz Watykan 24 marca 2002 r.
|
|