2003  nr. 7
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Szczepanowi Praśkiewiczowi OCD, Ojcu Włodzimierzowi Tochmańskiemu OCD, Ojcu Albertowi Wachowi OCD oraz Ojcu Tadeuszowi Janowiakowi OCarm za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Znak pielgrzymi 1   
 
 Ogród Boga 2   
 
 Prorok Ognia 3   
 
 Karmelitańscy pustelnicy 4   
 
 Szkaplerz szatą Maryi 5   
 
 Nosili szkaplerz... 6   
 
 Oczyma artystów 7   
 
 Ze szkaplerzem 
na stolicę piotrową
8   
 
 Znak szkaplerza dziś 9   
 
 Klasztor jak latarnia 10   
 
 Karmelici na piasku 11   
 
 Sanktuarium Szkaplerza 12   
 
 Karmel w Czernej 13   
 
 Oddany Polsce i Karmelowi 14   
 
 Litania 
do Matki Bożej Szkapleznej
15   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Klasztor jak latarnia
 
  Stella Maris znaczy Gwiazda Morza. Nazwa ta odnosiła się najpierw do latarni morskiej wznoszącej się nad Zatoką Hajfańską w Ziemi Świętej. Z czasem zaczęto tak nazywać znajdujący się naprzeciw latarni na zboczu Góry Karmel klasztor. Wszak Gwiazda Morza to określenie Maryi.
 
 
  
Sanktuarium Stella Maris wzniesiono w miejscu o wyjątkowej urodzie, na tarasie zbocza Góry Karmel opadającego ku Morzu Śródziemnemu. Sam klasztor jest zwartą czworoboczną budowlą, przypominającą nieco warownię. W jej obrębie mieści się kościół.

Fot. Archiwum Wydawnictwa Karmelitów bosych

 
 
 
Przeciwności losu
 
  Zanim powstał dzisiejszy klasztor Stella Maris, karmelici musieli pokonać wiele trudności. W pierwszej połowie XVII w. dzięki uporowi o. Prospera od Ducha Świętego karmelitańscy eremici mogli powrócić do swej "Ojczyzny" na górze. Nie znaczy to jednak, że mogli od razu osiąść tu na stałe. Budowę klasztoru przerywały liczne wojny. Kilkakrotnie muzułmanie burzyli prawie już ukończoną budowlę. Podczas wojen napoleońskich zabudowania klasztorne zajęły oddziały Bonapartego, zamieniając je w szpital wojskowy. Turcy w odwecie wymordowali chorych, karmelitów zaś usunęli, dewastując po raz kolejny klasztor. Śmierć żołnierzy francuskich upamiętnia dziś pomnik z żelaznym krzyżem znajdujący się przed klasztorem.
 
 
  
Na początku XIX w. do odbudowy obiektu przystąpił brat Jan Chrzciciel Casini. Kilka lat później wracając statkiem z podróży ujrzał, jak wysadzano w powietrze znaczną część klasztoru. Z uzyskanego w ten sposób materiału pewien pasza wybudował dla siebie pałac. Janowi Chrzcicielowi udało się na szczęście odbudować klasztor. Na ilustracji: Jan Chrzciciel Casini kieruje budową klasztoru na Górze Karmel.

Fot. Archiwum Wydawnictwa Karmelitów bosych

 
 
 
Legendy we freskach
 
  Wewnątrz sanktuarium szczególną uwagę zwraca kopuła ozdobiona freskami o tematyce szkaplerznej i karmelitańskiej pędzla brata Luigi Poggiego. Niektóre z fresków przedstawiają także sceny z życia proroka Eliasza.
Do najpopularniejszych legend karmelitańskich należy historia o wizycie Świętej Rodziny u eremitów na górze Karmel. Wydarzenie to przedstawia jedno z malowideł Luigi Poggiego. Widzimy na nim Maryję, św. Józefa i małego Jezusa opuszczających erem w Wadi' ain es-Siah w towarzystwie dwóch pustelników. W oczach eremitów można dostrzec wzruszenie: oto bowiem na ich oczach spełniło się starotestamentowe proroctwo i ujrzeli oczekiwanego od wieków Mesjasza.
Inny fresk ukazuje dusze, które wydostają się z czyśćca dzięki płaszczowi Maryi, czyli szkaplerzowi.
 
 
Głos dzwonu
 
  W pobliżu wybrzeża, na którym znajduje się góra Karmel, przepływał kiedyś statek wiozący króla Francji, Ludwika IX, późniejszego świętego. Nagle pasażerowie odczuli dwa gwałtowne uderzenia w kadłub. Najprawdopodobniej statek wpadł na podwodne skały. Oczekiwano najgorszego. Wtem podróżni usłyszeli bicie dzwonu. Dźwięk dochodził z klasztoru Stella Maris. To natchnęło króla zbawienną myślą: jedyny ratunek w Maryi - Gwieździe Morza. Monarcha obiecał Matce Bożej odbyć pielgrzymkę do Jej klasztoru na Górze Karmel, jeśli statek zostanie uratowany. Tak się też stało, a świątobliwy król z radością spełnił obietnicę.
 
 
  
Fot. Archiwum Wydawnictwa Karmelitów bosych
 
 
 

Gwiazda Morza jest patronką marynarzy. O Jej macierzyńskiej opiece mówi Ojciec Święty w życzeniach skierowanych do ludzi morza: Niech wam towarzyszy zawsze Matka Boża Szkaplerzna, Matka Boża z Góry Karmelu. Niech prowadzi was Ona jak gwiazda, która nigdy nie znika z horyzontu. I niech was Ona zawiedzie w końcu do Boga, ostatecznego Portu, ostatniej Przystani nas wszystkich.
  
  Jan Paweł II, Przemówienie do marynarzy, 1982
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba