2003  nr. 7
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Szczepanowi Praśkiewiczowi OCD, Ojcu Włodzimierzowi Tochmańskiemu OCD, Ojcu Albertowi Wachowi OCD oraz Ojcu Tadeuszowi Janowiakowi OCarm za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Znak pielgrzymi 1   
 
 Ogród Boga 2   
 
 Prorok Ognia 3   
 
 Karmelitańscy pustelnicy 4   
 
 Szkaplerz szatą Maryi 5   
 
 Nosili szkaplerz... 6   
 
 Oczyma artystów 7   
 
 Ze szkaplerzem 
na stolicę piotrową
8   
 
 Znak szkaplerza dziś 9   
 
 Klasztor jak latarnia 10   
 
 Karmelici na piasku 11   
 
 Sanktuarium Szkaplerza 12   
 
 Karmel w Czernej 13   
 
 Oddany Polsce i Karmelowi 14   
 
 Litania 
do Matki Bożej Szkapleznej
15   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Nosili szkaplerz...
 
  Szczególną opiekę Maryi nad karmelitami przedstawiają wizerunki Matki Bożej Płaszczowej. Malarze ukazywali w nich Bogurodzicę rozpościerającą płaszcz. Pod jego połami karmelitańscy zakonnicy znajdują bezpieczne schronienie. Wśród czcicieli szkaplerza nie brak wybitnych karmelitów, wyniesionych na ołtarze.
 
 
  
Królowa i Matka Zakonu Karmelitańskiego - obraz w klasztorze ojców karmelitów bosych w czernej

Fot. Francziszek Mróz

 
 
 

Św. Teresa od Jezusa, wielka reformatorka zakonu karmelitów, sens noszenia szkaplerza ujęła w prostych słowach: "my wszyscy, którzy nosimy ten święty habit Karmelu, jesteśmy powołani do modlitwy i kontemplacji".
 
 
 
 

Św. Teresa z Lisieux, francuska XIX-wieczna karmelitanka i mistyczka, odkryła pewną niezwykłą możliwość, jaką dawał szkaplerz - możliwość ukrycia się przed światem. W jednym z listów napisała: "czułam się całkiem ukryta pod welonem Matki Najświętszej".
 
 
 
 

Karmelitanka Edyta Stein, czyli św. Teresa Benedykta od Krzyża wspominała o "świętym habicie Matki Bożej, brązowym Szkaplerzu" i twierdziła, że 16 lipca składamy dzięki za to, że Maryja odziała nas szatą zbawienia, "widzialnym znakiem Jej matczynej opieki". Edyta Stein, pochodząca z rodziny żydowskiej, zaliczana jest do najwybitniejszych filozofów XX wieku.
 
 
  
Być może pierwszą osobą, która w Polsce przyjęła szkaplerz karmelitański była św. Królowa Jadwiga - inicjatorka sprowadzenia karmelitów do naszego kraju. Po niej ten szczególny dar Maryi nosiły inne znane i zasłużone postacie. Jest wśród nich król Zygmunt III ze swym dworem i Jan III Sobieski, który w szkaplerze zaopatrzył husarzy ruszających pod Wiedeń. Jest też Mikołaj Zebrzydowski, wojewoda krakowski, który zasłynął z ufundowania kalwarii noszącej dziś jego imię. Szkaplerz towarzyszył Agnieszce z Tęczyńskich Firlejowej, upamiętnionej fundacją klasztoru karmelitów bosych w Czernej.

Fot. Archiwum

 
 
 
Fatima, Lourdes i... szkaplerz
 
  Na zakończenie objawień w Fatimie 13 października 1917 r. trojgu portugalskich pastuszków ukazała się Maryja w habicie karmelitańskim jako Matka Boża z Góry Karmel. Siedzące na kolanach Maryi Dzieciątko Jezus trzymało w ręce szkaplerz.
Jedna z wizjonerek, Łucja, zapytana po wielu latach o przyczynę pojawienia się Maryi ze szkaplerzem, odpowiedziała, że pragnieniem Matki Bożej jest, abyśmy wszyscy nosili szkaplerz. Również ostatnie objawienie w Lourdes wiąże się ze szkaplerzem. Doszło do niego bowiem 16 lipca 1858 r. - w święto Matki Bożej Szkaplerznej.
 
 
Męczennik szkaplerza
 
  Izydor Bakanja nie zawahał się oddać życia w obronie szkaplerza. Żył na przełomie XIX i XX wieku w Kongo. Mając 20 lat opuścił rodzinną wioskę, by podjąć pracę u Belgów prowadzących w okolicy firmę budowlaną. Spotkał wtedy misjonarzy i pod ich wpływem przyjął wiarę katolicką. W dniu chrztu św. otrzymał szkaplerz karmelitański.
Bakanja stał się gorliwym wyznawcą Chrystusa. Zasady wiary przekazywał innym ludziom pracującym w firmie budowlanej. Jego postawa i działalność stały się jednak przyczyną konfliktu z pracodawcą, Van Cauterem, który był zatwardziałym ateistą. Zobaczywszy kiedyś, że Bakanja nosi szkaplerz, wpadł w złość. Mimo nalegań młody Bakanja odmówił zdjęcia szkaplerza. Został za to ukarany 25 uderzeniami bata.
Van Cauter sądził, że kara zmieni postępowanie młodzieńca. Jednak Bakanja nie wyrzekł się szkaplerza i nadal opowiadał swoim rodakom o Chrystusie oraz uczył ich modlitwy. Belg wpadł w furię. Zerwał Murzynowi szkaplerz i rozkazał ubiczować go pejczem zakończonym gwoździami. Na ciało obrońcy szkaplerza spadło ponad 200 razów, po czym oprawcy zamknęli go na cztery dni, pozbawiając wszelkiej pomocy. Później porzucili go w lesie, zapewne w przekonaniu, że szybko umrze.
Izydor Bakanja został znaleziony i opatrzony. Jego rany nie chciały się jednak goić. Pół roku przeżywał wielkie męczarnie. Przed śmiercią wybaczył swojemu oprawcy i modlił się za niego. Jego męka i niezłomna postawa wzbudziły ogromne poruszenie wśród Kongijczyków. Wówczas wielu z nich postanowiło przyjąć chrzest święty.
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba