2003  nr. 9
 
  Redakcja składa podziękowania Siostrom Misjonarkom Miłości z Katowic oraz Panu Walterowi Serra, Dyrektorowi VELAR Editrice za pomoc merytoryczną i udostępnienie archiwum zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Święta za życia 1   
 
 Ganxhe znaczy "pączek kwiatu" 2   
 
 Czas powołania 3   
 
 W służbie ubogim Kalkuta 4   
 
 O godne umieranie 5   
 
 Miejsce Niepokalanego Serca 6   
 
 Misjonarka wśród trędowatych 7   
 
 Dzień powszedni misjonarek miłości 8   
 
 Dzieci wyrwane śmierci 9   
 
 Życie jest darem Boga 10   
 
 Świat dziękuje Matce Teresie 11   
 
 Matka Teresa w Polsce 12   
 
 "Dotknąć Jezusa w ubogich" 13   
 
 Osierociła świat 14   
 
 Sześć zasadniczych kroków15   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  "Dotknąć Jezusa w ubogich"
 
 
Rozmowa z siostrą Marielle z Domu Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości w Katowicach
 
 
  
Siostry misjonarki miłości w Polsce
 
 
  Siostro, proszę powiedzieć naszym Czytelnikom czym różni się Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości od instytucji charytatywnych działających w dzisiejszym świecie. Jaki jest charyzmat Zgromadzenia?

S. Marielle: Misjonarki miłości działające w jakimkolwiek kraju nie są żadną instytucją, ani działaczkami społecznymi. Jesteśmy katolickimi zakonnicami i zajmujemy się "najbiedniejszymi z biednych". Siły czerpiemy z modlitwy i Eucharystii. Siostry są nie tylko opiekunkami biednych czy pielęgniarkami chorych. One - jak powiedziała Matka Teresa - muszą "dotknąć Jezusa w ubogich". Naszym celem jest odpowiedzieć na pragnienie Chrystusa na Krzyżu - pragnienie miłości. Ważne jest więc nie tylko to, by ubogi miał pożywienie i możliwość leczenia, ale przede wszystkim by zaznał miłości, był otoczony szacunkiem i by nie był narażony na odrzucenie. Kierujemy się słowami Ewangelii, które często powtarzała Matka Teresa: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40)". Ludzie biedni są zarazem bardzo bogaci duchowo, ponieważ cierpienie czyni ich wrażliwymi. Są otwarci i spragnieni miłości. Obdarowani uczuciem potrafią je odwzajemnić.

Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości założone przez Matkę Teresę znane jest ze swej działalności w Kalkucie. Gdzie jeszcze na świecie znajdują się domy Zgromadzenia?

Misjonarki miłości działają dziś niemal na całym świecie: w Europie, Azji, Afryce i obu Amerykach. Pierwszy dom poza Indiami powstał w Wenezueli, następne zostały zorganizowane w krajach Ameryki Południowej. W roku 1968 nadeszło od papieża Pawła VI zaproszenie do pracy w Rzymie. Wielkie marzenie Matki Teresy - praca w krajach byłego Związku Radzieckiego zrealizowało się w 1988 r., zaś w ojczyźnie Matki Teresy w Albanii działa dziś około 9 domów.

Wiele zgromadzeń doświadcza dziś spadku powołań. Zupełnie inaczej jest w Waszym przypadku...

Istotnie, w momencie zatwierdzenia papieskiego w 1965 r. zgromadzenie liczyło około 300 sióstr. Obecnie jest nas 4400 i działamy w ponad 500 domach. Do Zgromadzenia wstępują dziewczyny zarówno z rodzin ubogich, jak i bogatych.

Misjonarki miłości pochodzą ze wszystkich zakątków świata. Siostra jest Francuzką, w Waszym domu w Katowicach widziałam kilka sióstr Hindusek, są oczywiście Polki. W jakim języku porozumiewacie się między sobą?

Językiem oficjalnym Zgromadzenia Matka Teresa ustanowiła język angielski. W tym języku modlimy się wspólnie, czytamy Pismo Święte i teksty religijne.

W jakich krajach Siostra już mieszkała i pracowała jako misjonarka miłości?

Jestem z pochodzenia Francuzką, nowicjat odbyłam we Włoszech, następnie kilka lat spędziłam na Węgrzech, a teraz pracuję w Polsce.

Dzieło Matki Teresy stale się rozrasta. Jakie gałęzie Zgromadzenia działają dzisiaj?

Obecnie wśród misjonarek miłości jest gałąź czynna i kontemplacyjna. Powstały też męskie odpowiedniki naszego Zgromadzenia: Zgromadzenie Braci Misjonarzy Miłości (również gałąź czynna i kontemplacyjna) oraz Zgromadzenie Ojców Misjonarzy Miłości.

Od kiedy misjonarki miłości działają w Polsce?

Pierwszy dom misjonarek miłości powstał w 1983 r. w Zaborowie, gdzie siostry odbywają nowicjat. Dziś w kraju działa już kilka domów: w Warszawie, w Szczecinie, tu w Katowicach. W czerwcu br. została otwarta najnowsza placówka w Łodzi.

W każdym kraju misjonarki miłości zajmują się najbiedniejszymi z biednych. Jaka jest specyfika Waszej działalności w krajach bloku wschodniego? Z jakimi problemami spotykacie się tutaj?

Problemy z jakimi spotykamy się na Węgrzech, w Słowacji, Czechach czy Polsce są podobne: uzależniania typu alkoholizm, narkomania, a także AIDS. Choć na przykład w Rumunii specyfiką jest duża liczba dzieci chorych fizycznie i mentalnie. W Polsce, tu w Katowicach, prowadzimy też duszpasterstwo bezdomnych i zachęcamy do terapii. Prowadzimy stołówkę, noclegownię, a jednocześnie modlitwy i rekolekcje. Idziemy na ulice, do domów, na dworce, zaglądamy do kanałów w poszukiwaniu najuboższych, w których zawsze widzimy Chrystusa.

Bóg zapłać Siostrze za rozmowę.
 
  Rozmawiała Joanna Dulińska
 
 
  
Dom Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości w Katowicach
 
 
  Zdjęcia: archiwum Zgromaddzenia Sióstr Misjonarek Miłości
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba