2004  nr. 4
 
  Redakcja składa podziękowania Matce Przełożonej Sióstr Dominikanek Klauzurowych z klasztoru „Na Gródku” w Krakowie oraz Matce Julii Stanisławie Bakalarz Przełozonej Generalnej Zgromadzenia Sióstr œw. Dominika za pomoc merytorycznš oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Święta, która została doktorem kościoła 1   
 
 Córka farbiarza 2   
 
 Dominikańska tercjanka 3   
 
 Życie w cierniowej koronie 4   
 
 Sytgmaty - znaki od Pana 5   
 
 Święta trudnych czasów 6   
 
 Na progu życia wiecznego 7   
 
 Siena - miasto św. Katarzyny 8   
 
 Bazylika św. Dominika 
w Sienie
9   
 
 Cuda sieneńskiej Świętej 10   
 
 Za wstawiennictwem świętej 11   
 
 Kościół i klasztor 
Mniszek Dominikańskich 
"Na Gródku" w Krakowie
12   
 
 Litania 
do św. Katarzyny ze Sieny
13   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Na progu życia wiecznego
 
  Lata spędzone na umartwieniach i w nieustającym poście trwale odcisnęły się na zdrowiu Katarzyny. Nie dane jej było dożyć późnego wieku. Zmarła w Rzymie 29 kwietnia 1380 r., mając zaledwie 33 lata.
 
 
Ostatnie miesiące
 
  Gdy Święta czuła, że zbliża się do kresu ziemskiej wędrówki, przekazała swoim uczniom duchowy testament - zbiór zasad, jakimi winni się kierować ci, którzy pragną oddać się na służbę Bogu. Uczyła, iż wszystko, co nas spotyka, pochodzi od Boga i jest wyrazem Jego wielkiej miłości do nas. Zapewniała, że Opatrzność Boża nigdy nie zawiedzie tych, którzy Jej ufają. Przez ostatnie trzy miesiące życia tercjarka bardzo cierpiała. Mimo to codziennie rano starała się jak najwcześniej przychodzić do Bazyliki św. Piotra, by aż do wieczora spędzać tam czas na modlitwie. Nasilające się dolegliwości przyjmowała z pokorą, a cały swój ból ofiarowała Bogu w intencji Kościoła.
 
 
Rozmowa z Bogiem
 
  Prócz licznych dowodów swojej świętości i dzieł miłosierdzia św. Katarzyna pozostawiła po sobie ważne dla Kościoła pisma. Sama wprawdzie nie otrzymała wykształcenia pozwalającego jej posługiwać się piórem ani nie znała języka ludzi wykształconych - łaciny (podczas rozmów z papieżem musiała korzystać z pośrednictwa tłumacza), jednak jej myśli zostały utrwalone przez wiernych uczniów. Przełożone następnie na łacinę stały się szeroko dostępne. Najpopularniejszy zbiór jej myśli nosi tytuł Dialog o Bożej Opatrzności. Dzieło to ma formę rozmowy św. Katarzyny z Bogiem na temat drogi duszy do zjednoczenia z Trójcą Świętą.
 
 
 
 Uniesiona do nieba

Wśród wielu ludzi, którzy korzystali z rad św. Katarzyny, była rzymianka Semia. W wieczór poprzedzającym śmierć Świętej Semia położyła się spać z myślą, że nazajutrz musi wcześnie wstać, by nie spóźnić się do kościoła.

Kiedy zapadła w sen, ujrzała prześliczne dziecko. W sennej wizji anioł - bo był to prawdopodobnie niebieski posłaniec pod postacią dziecka - zaprowadził ją do kościoła, gdzie po otwarciu tabernakulum Semia zobaczyła kobietę w trzech koronach i w stroju, od którego bił blask. Rozpoznała w niej Katarzynę, lecz jakby odmłodzoną. Wtedy zjawili się czterej inni aniołowie, umieścili Świętą w bogato zdobionym łożu i unieśli do nieba. Semia mogła jeszcze zobaczyć, jak Katarzyna upada do nóg Króla Chwały zasiadającego na tronie jaśniejszym od Słońca i po chwili oddaje podobny pokłon Najświętszej Maryi.

W tym momencie Semia przebudziła się. Poruszona do głębi tym, co właśnie ujrzała we śnie, szybko udała się do kościoła. Tam dowiedziała się, że Katarzyna zmarła właśnie wtedy, gdy ona oglądała we śnie spotkanie duszy Świętej z Panem.
 
 
  
Matka Boża z Dzieciątkiem i święci: Katarzyna i Dominik

Fot. archiwum

 
 
 Patronka Europy i. . . strażaków

Od dnia śmierci uważano Katarzynę za świętą. Jej ciało spoczywało najpierw w zwykłym grobie. Sto lat później czcigodne szczątki przeniesiono do specjalnego sarkofagu, a od XIX w. Święta spoczywa pod ołtarzem głównym w kościele Santa Maria sopra Minerva w Rzymie. W 1461 r. papież Pius II kanonizował sieneńską zakonnicę. W uznaniu zasług Świętej papież Paweł VI nadał jej w 1970 r. tytuł Doktora Kościoła. W napisanym z tej okazji liście apostolskim podkreślił piękno i głębię jej pism.

Dumni ze swej rodaczki sieneńczycy obrali św. Katarzynę patronką miasta. Później została też współpatronką Rzymu i Włoch. Jej patronat przyjęły pielęgniarki, kobiety w ciąży, kobiety z Akcji Katolickiej, a także strażacy. Św. Katarzyna patronuje ponadto ludziom wyśmiewanym z powodu prostodusznej pobożności. W 1999 r. Papież Polak zaliczył ją do grona patronów Europy. Docenił w ten sposób rolę, jaką odegrała, łagodząc konflikty dzielące kontynent.
 
 
  
Papież Pius II kanonizuje św. Katarzynę.

Fot. archiwum

 
 
 Za wstawiennictwem św. Katarzyny

Na wieść o śmierci Katarzyny tłumy rzymian zaczęły przybywać do kościoła, w którym wystawiono trumnę z jej ciałem. Przyszła też siostra Dominika z Bergamo. Od dłuższego czasu cierpiała z powodu niedowładu ręki, którą nie mogła poruszać. Nie mogąc przedostać się przez ciżbę ludzką, podała swój welon stojącym bliżej z prośbą, by dotknięto nim ciała zmarłej. A gdy materiał wrócił do niej, przyłożyła go do bezwładnej ręki. Od razu poczuła, że może nią poruszać.

Wieść o cudownym uzdrowieniu siostry Dominiki szybko się rozeszła i do trumny Katarzyny zaczęto przyprowadzać wielu ludzi cierpiących na różne dolegliwości. Jednemu z chorych dotknięcie ciała Świętej przywróciło władzę w nodze. Pewna kobieta, której twarz była oszpecona wrzodem, dotknęła chorym miejscem kończyn i głowy zmarłej. Wkrótce wrzód zniknął bez śladu. Inna kobieta, która znała kiedyś Katarzynę, teraz leżała bliska śmierci. Poprosiła, by przyniesiono jej coś z rzeczy należących do Świętej. Prośbę spełniono wieczorem, a już następnego dnia rano chora wstała z łóżka pierwszy raz od czterech miesięcy. Pewnej dziewczynce, cierpiącej od dłuższego czasu na gruźlicę, pomogło dotknięcie zasłony okrywającej ciało Katarzyny.

Cudownych zdarzeń przy trumnie Świętej było znacznie więcej. Cuda nie ustawały też po pogrzebie. Pewna kobieta straciła wzrok na jedno oko. Katarzyna ukazała się we śnie jej służącej i poleciła, by pani chodziła codziennie do kościoła na modlitwy poranne. Kobieta zastosowała się do rady i niebawem całkowicie odzyskała wzrok. Pewna matka widząc, jak jej dziecko spada z wysokiego tarasu, zawołała: Św. Katarzyno Sieneńska, tobie polecam mojego syna! I choć wypadek mógł się zakończyć nawet śmiercią nieostrożnego malca, chłopczyk wyszedł z tej przygody bez najmniejszego szwanku.
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba