2004  nr. 9
 
  Redakcja składa podziękowania Księżom i Siostrom ze Zgromadzenia œw. Michała Archanioła oraz Siostrom ze Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej z Domu Generalnego w Krakowie za pomoc merytorycznš oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Słudzy Boga i człowieka 1   
 
 Archanioł Michał - Książę aniołów 2   
 
 Archanioł Gabriel - Anioł Pański 3   
 
 Archanioł Rafał  
- towarzysz i doradzca
4   
 
 Archaniołowie  
w Starym i Nowym Testamencie
5   
 
 Widzieli Anioła 6   
 
 Anioł przyszedł trzy razy 7   
 
 Niebiańska bazylika 8   
 
 Michalici - Zgromadzenie  
św. Michała Archanioła
9   
 
 "Oto ja posyłam 
anioła przed tobą..."
10   
 
 Aniele Boży, Stróżu mój, 
Ty zawsze przy mnie stój...
11   
 
 Litania do świętych Aniołów12   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Archanioł Rafał  
- towarzysz i doradzca
 
  Trzeci z wymienionych w Biblii archaniołów być może najbardziej odpowiada naszym potocznym wyobrażeniom o aniołach i anielskości. Nie trzyma w dłoni miecza jak Michał, nie jest zwiastunem jak Gabriel, lecz nieodłącznie towarzyszy człowiekowi w jego wędrówce.
 
 
  
Młody Tobiasz i towarzysz jego podróży - Archanioł Rafał
 
 
 
Nieszczęścia pobożnego Izraelity
 
  W Piśmie Świętym z Archaniołem Rafałem spotykamy się tylko w jednym miejscu — w Księdze Tobiasza. Tak naprawdę księga ta opowiada o dwóch Tobiaszach: ojcu i synu. Rodzina Tobiasza wraz z innymi Izraelitami została wzięta do asyryjskiej niewoli do miasta Niniwa. Tobiasz ojciec żył pobożnie według zasad wiary. Czcił Boga Jahwe, karmił i odziewał biednych, grzebał ciała współbraci pomordowanych przez króla Asyrii. Te uczynki miłosierdzia względem umarłych nie podobały się Asyryjczykom. Prześladowcy rozgrabili majątek Tobiasza, a jemu samemu grozili śmiercią. Dopełnieniem nieszczęść Tobiasza stała się utrata wzroku. Nie widząc znikąd ratunku znękany życiem Tobiasz prosił Boga już tylko o śmierć. Spodziewając się jej rychłego nadejścia, zawołał do siebie syna i oznajmił mu, że przed wieloma laty przekazał swemu przyjacielowi znaczną sumę pieniędzy na przechowanie. Teraz nadszedł czas odebrania depozytu. Młody Tobiasz miał się w tym celu udać do dalekiej Medii. Ojciec poradził mu, by dla większego bezpieczeństwa dobrał zaufanego towarzysza wędrówki.
I wówczas przyszedł do Tobiasza pewien człowiek, by nająć się do pracy. Przedstawił się jako Azariasz. Od razu wzbudził zaufanie i ojca, i syna. Żaden z nich nie zdawał sobie jednak sprawy, że w rzeczywistości był to Archanioł Rafał przysłany przez Boga.
 
 
Żona dla Tobiasza
 
  W drodze do Medii zdarzyło się, że gdy Tobiasz mył się w rzece, podpłynęła wielka żarłoczna ryba i omal nie odgryzła mu nogi. Azariasz krzyknął wówczas do chłopca, by ten schwytał rybę. Następnie polecił mu wydobyć z niej jej żółć, serce oraz wątrobę i zachować je, gdyż mają one właściwości lecznicze. Tobiasz uczynił to, co radził mu towarzysz.
Przybywszy do Medii, obaj wędrowcy zatrzymali się u krewnego Tobiasza, Raguela. Tu młodzieniec dowiedział się że córka owego człowieka, Sara, jest mu prawnie przeznaczona jako żona. Sara bardzo podobała się Tobiaszowi, ale napełnił go lęk, kiedy dowiedział się, że niewiasta ta pochowała wcześniej siedmiu mężów, którzy zmarli zaraz po ślubie. Azariasz zapewnił jednak chłopca, że nic mu nie grozi, o ile przed nocą poślubną położy w komnacie małżeńskiej na rozżarzonych węglach wątrobę i serce ryby, by w ten sposób odpędzić demona Asmodeusza.
 
 
Radość w domu
 
  Tobiasz poślubił Sarę, po czym zastosował się do udzielonej mu przez Azariasza rady. Jakież było zaskoczenie i radość rodziców Sary, gdy ósmemu mężowi córki nic złego się nie przydarzyło. Szczęśliwy Tobiasz do tego stopnia zaufał swemu przyjacielowi, że powierzył mu dokument, na podstawie którego miały mu zostać wydane pieniądze starego Tobiasza i posłał go po odbiór depozytu; sam zaś pozostał przy nowo zaślubionej żonie. Kiedy Azariasz wrócił z pieniędzmi, Tobiasz wziął swoją małżonkę i wszyscy troje udali się w drogę powrotną do Niniwy. Zanim jednak Tobiasz przedstawił swą żoną rodzicom, jeszcze raz posłuchał rady Azariasza. Gdy stanął przed ojcem, przyłożył do jego oczu żółć ryby. I stary Tobiasz ponownie zaczął widzieć.
 
 
Zapłata dla Archanioła
 
  Pełen wdzięczności dla niezwykłego towarzysza wędrówki syna, stary Tobiasz postanowił podzielić się z nim połową odzyskanych pieniędzy. Wtedy zdziwiony starzec usłyszał słowa: "Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stoją w pogotowiu i wchodzą przed majestat Pański". A gdy ojciec i syn padli na twarz przed Archaniołem, ten dodał: "To, że byłem z wami, nie było moją zasługą, lecz było z woli Bożej. Jego uwielbiajcie przez wszystkie dni i Jemu śpiewajcie hymn!". Polecił jeszcze spisać wydarzenia, których ojciec i syn byli świadkami, po czym zniknął.
Historia Tobiasza to dobra lekcja dla każdego z nas. Jego podróż przypomina wędrówkę przez życie, podczas której człowiek napotyka wiele niebezpieczeństw. W takich chwilach powinniśmy pamiętać o nieodłącznym towarzyszu naszej ziemskiej drogi — Aniele Stróżu, ufać jego opiece oraz korzystać z jego pomocy i natchnień.
 
 
  
Archanioł Rafał opuszcza rodzinę Tobiaszów.
 
 
 Anielska pomoc

Jan Boży, święty całkowicie oddany chorym nędzarzom, sam spełniał wszystkie funkcje przy swoich pacjentach: mył ich, karmił, a kiedy trzeba było - na własnych plecach nosił do szpitala. Nic dziwnego, że czasem nie starczało mu sił. Kiedyś upadł pod ciężarem człowieka, którego dźwigał. Wtedy przed Świętym zjawił się sam Archanioł Rafał i pomógł mu donieść chorego do szpitala. Po paru dniach, gdy św. Jan Boży martwił się, czym nakarmić leżących w szpitalu biedaków, Archanioł pojawił się znowu. Tym razem przyniósł dla chorych kosz chleba.
 
 
 
 Bóg uleczył

Imię Rafał tłumaczy się jako "Bóg uleczył" lub "lekarstwo Boże". Archanioł jest więc uznawany za patrona chorych, lekarzy i aptekarzy. Uważa się, że wielu męczenników zostało cudownie uleczonych z ran przez Archanioła Rafała i doznawało jego duchowego wsparcia. Jest on oczywiście także patronem podróżnych i wędrowców oraz pielgrzymów, emigrantów, a nawet uciekinierów. Wielu z nas przed dłuższą podróżą odmawia modlitwę:
"Niech na drogę pokoju i pomyślności kieruje nas wszechmogący i miłosierny Bóg, a anioł Rafał niech nam towarzyszy w drodze, abyśmy w pokoju, zdrowiu i radości wrócili do domu".
 
 
 
 
Pieśńo świętych Archaniołach
 
  Ciebie, Boże, uwielbiamy,
Wznosząc modły z tych padołów,
Gdy wspaniałość podziwiamy
Twoich świętych Archaniołów
Oto Michał w walce mężny,
Co z okrzykiem "Któż nad Boga?"
Idzie śmiało w bój orężny
Piekielnego pobić wroga.
Ty posyłasz Gabriela
Do Maryi z tą nowiną,
Że porodzi Zbawiciela,
Który ludziom nie da zginąć.
Boże Ojcze, Tobie chwała
I należne dziękczynienie,
Że posyłasz nam Rafała,
By niósł chorym uzdrowienie.
Jezu Chryste, Zbawco drogi,
Dopomagaj nam w potrzebie,
Prowadź lud Twój w niebios progi,
Gdzie Anieli wielbią Ciebie.
I Ty, Duchu Przenajświętszy,
Zlewaj na nas łaski z góry,
Gdzie Cię wiecznie w blaskach tęczy
Archanielskie wielbią chóry!
Pieśń autorstwa ks. Stanisława Ziemiańskiego SJ
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba