2005  nr. 1
 
  Redakcja składa podziękowania Panu Piotrowi Molla, Pani Giannie Emanueli Molla, Pani Krystynie Zając, Ks. Stanisławowi Fertowi, Ks. Jarosławowi Kwietniowi, Ks. Piotrowi Pawlinie, Ks. Jackowi Plocie, Ks. Krystianowi Szenowskiemu, Ks. Stanisławowi Podziornemu, Ks. Piotrowi Gąsiorowi i Ks. Stanisławowi Walterowi za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie archiwum i zdjęć.  
 
 
 Święta naszych czasów 1   
 
 Wszystko dla Jezusa 2   
 
 W akcji Katolickiej 3   
 
 Ścieżki posłannictwa 4   
 
 Małżeństwo i macierzyństwo 5   
 
 Ofiara w imię miłości 6   
 
 Święta Joanno, 
wstawiaj się za nami!
7   
 
 Droga na ołtarze 8   
 
 Wspaniała żona, kochająca matka, 
mądry lekarz
9   
 
 Z ziemi włoskiej do Polski 10   
 
 Przesłanie męża Świętej 11   
 
 Przybyła w Dzień Matki 12   
 
 Tu Papież dziękował obrońcom życia 13   
 
 Moja siostra Joanna 14   
 
 Święta wśród lekarzy i chorych 15   
 
 Modlitwa za wstawiennictwem 
św. Joanny Beretta Molla
16   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Święta wśród lekarzy i chorych
 
  Brzozów - miejscowość koło Krosna, na Pogórzu Dynowskim jest szczególnym miejscem dla czcicieli św. Joanny. Relikwie Świętej zostały złożone w kaplicy szpitalnej.
 
 
Szkoda marnować czas
 
  Dr Jerzy Kuczma, ordynator Oddziału Wewnętrznego szpitala w Brzozowie, przyznaje, że dzięki bliższemu poznaniu życia św. Joanny i jej drogi do świętości, a zwłaszcza dzięki temu, co pisała o misji lekarza, wiele skorzystał zawodowo. Mówi:
- Najbardziej zapadły mi w pamięć słowa św. Joanny dotyczące dokształcania się. Ona traktowała to jako święty obowiązek lekarza wobec pacjenta. Teraz sięgam po książki z dużo większą ochotą. Szkoda mi marnować czas na "grzebanie" w Internecie lub oglądanie filmu w telewizji. Św. Joanna wzbudziła we mnie pragnienie dalszej nauki i wykorzystywania zdobywanej wiedzy dla dobra innych.
Dr Kuczma dodaje, że jego koleżanki i koledzy z brzozowskiego szpitala z radością przyjęli wieść o wprowadzeniu do kaplicy relikwii. I choć o tym, jak przeżywają to w głębi duszy, nie mówią zbyt wiele, zauważył, że każdy otrzymał coś od Świętej. Jednym np. pomogła lepiej godzić pracę zawodową z wychowywaniem dzieci, dla innych stała się wzorem cierpliwości w podejściu do pacjenta.
 
 
  
Św. Joanna wzbudziła w nas, lekarzach, pragnienie dalszej nauki - mówi ordynator Oddziału Wewnętrznego dr Jerzy Kuczma.

Fot. Franciszek Mróz

 
 
 
Ujrzałam fascynującą osobę
 
  Bogumiła Kuźniar, kierownik Sekcji Fizyki Medycznej brzozowskiego szpitala, została poproszona przez ks. kapelana o przygotowanie modlitwy wiernych na Mszę św. w czasie Triduum przed wprowadzeniem relikwii św. Joanny do szpitalnej kaplicy. Zaczęła wówczas szukać szczegółowych informacji o Świętej. To co przeczytała, bardzo ją poruszyło. W efekcie podczas uroczystości czuła nieustannie obecność Świętej.
- Sporo czasu spędziłam wpatrując się w jej postać namalowaną przez naszego kolegę - mówi Bogumiła Kuźniar. - Ujrzałam osobę bliską, ciepłą i fascynującą, tchnącą pokojem; pięknego człowieka promieniującego miłością Boga i ludzi, zapalającego innych radością i entuzjazmem. Jej życie może stać się inspiracją dla wszystkich - dla lekarzy i personelu medycznego, dla współczesnego zagubionego intelektualisty, dla matek i dla młodych, szukających swej drogi.
Pani Bogumiła zwraca uwagę, że rozumienia sensu ofiary podejmowanej z miłości św. Joanna uczyła się w domu rodzinnym. Pragnie, aby w podobnej atmosferze mogła wzrastać jej córka.
 
 
Pomaga mi dźwigać krzyż - z Anią, pacjentką szpitala w Brzozowie, rozmawia Franciszek Mróz
 
  - Kim jest dla Ciebie św. Joanna Beretta Molla?
- Świętą szczególnie radosną. Gdy polecam się w modlitwie wstawiennictwu św. Joanny, odczuwam głęboki spokój. Wydaje mi się, że ona może pomagać w powołaniu. Każdy ma w życiu jakieś powołanie i św. Joanna swoją radością bardzo w tym powołaniu umacnia. Mnie też umocniła. Spotkałam się ze św. Joanną już wcześniej, ale nie wyglądało to tak jak teraz, kiedy tuż obok, w szpitalu, są jej relikwie.
- Aniu, czy mogłabyś powiedzieć, jaka choroba Cię dotknęła?
- Mam gościec postępujący. Było już tak ciężko, że z trudem chodziłam o dwóch kulach. Modlitwa i wiara bardzo mi pomogły. Często odmawiam różaniec, modlę się do Matki Bożej. Nie narzekam. Żyję tym, co jest i modlitwą. Czuję, że choroba przybliżyła mnie do Boga.
- Jesteś osobą bardzo pogodną i uśmiechniętą...
- Ten uśmiech pojawia się, kiedy tylko pomyślę o św. Joannie.
- To świadczy o jej obecności w Twoim życiu?
- Tak, o jej bliskości. Pan Jezus postawił św. Joannę na mojej drodze życia i teraz ona dodaje mi spokoju i radości. Dzięki niej mogę dźwigać krzyż.
 
 
  
Ania z ks. Stanisławem Walterem, kapelanem szpitala i p. Anną Pacławską, s. oddziałową chirurgii onkologicznej przy relikwiach św. Joanny

Fot. Franciszek Mróz

 
 
 
Powrócił entuzjazm wiary
 
  O tym, jak bardzo ważne okazało się spotkanie ze Świętą, mówi dr Maria Jońca - ordynator Oddziału Chemioterapii Onkologicznej.
- Św. Joanna Beretta Molla sprawiła, że moja wiara stała się bardziej radosna. Powrócił entuzjazm wiary, którego wcześniej mi brakowało. Od kiedy modlę sie jej modlitwą do Ducha Świętego, czuję zmianę w moim wnętrzu. Modlę się bardziej sercem, a nie tylko ustami.
Maria Jońca czuje też wsparcie Świętej, gdy prosi ją o pomoc przy stawianiu diagnozy, w rozmowach z chorymi i ich rodzinami. A rozmowy te nie należą do łatwych. Wszyscy, którzy odwiedzają gabinet dr Jońcy, zwracają od razu uwagę na wiszący tam obraz św. Joanny i z zainteresowaniem słuchają informacji o niej. Jedna z pacjentek, która po dziesięcioletniej przerwie przyjęła Komunię św., stwierdziła, że zawdzięcza to św. Joannie.
Lekarka podkreśla, że wiara chroni ją przed tzw. zespołem wypalenia, który często atakuje lekarzy pracujących na tak trudnych oddziałach, jak te związane z opieką paliatywną. Mówi, że siłę do tej trudnej pracy czerpie z Eucharystii, a teraz także od świętej patronki.
 
 
Prośby i świadectwa osób chorych i personelu szpitala w Brzozowie
 
  ... Joanno, polecam Ci nasze dzieci, studentów medycyny. Wyproś im serca otwarte na chorych i pełne miłości do Boga...
... dopiero po przeczytaniu listów Joanny do męża odkryłam, jak ważne są czułe i serdeczne słowa do najbliższych - męża, dzieci... To takie proste, bo przecież każdy z nas, niezależnie od wieku i wykształcenia, pragnie kochać i czuć się kochany...
... bardzo przeżyłam uroczystość wprowadzenia relikwii św. Joanny. Była to dla mnie Msza św. dziękczynna za czwórkę wymodlonych dzieci...
... tak jak Jej, tak i mnie Bóg pomógł 21 lat temu ocalić życie nienarodzonej córki. Święta matka i żona jest mi drogowskazem...
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba