2005  nr. 1
 
  Redakcja składa podziękowania Panu Piotrowi Molla, Pani Giannie Emanueli Molla, Pani Krystynie Zając, Ks. Stanisławowi Fertowi, Ks. Jarosławowi Kwietniowi, Ks. Piotrowi Pawlinie, Ks. Jackowi Plocie, Ks. Krystianowi Szenowskiemu, Ks. Stanisławowi Podziornemu, Ks. Piotrowi Gąsiorowi i Ks. Stanisławowi Walterowi za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie archiwum i zdjęć.  
 
 
 Święta naszych czasów 1   
 
 Wszystko dla Jezusa 2   
 
 W akcji Katolickiej 3   
 
 Ścieżki posłannictwa 4   
 
 Małżeństwo i macierzyństwo 5   
 
 Ofiara w imię miłości 6   
 
 Święta Joanno, 
wstawiaj się za nami!
7   
 
 Droga na ołtarze 8   
 
 Wspaniała żona, kochająca matka, 
mądry lekarz
9   
 
 Z ziemi włoskiej do Polski 10   
 
 Przesłanie męża Świętej 11   
 
 Przybyła w Dzień Matki 12   
 
 Tu Papież dziękował obrońcom życia 13   
 
 Moja siostra Joanna 14   
 
 Święta wśród lekarzy i chorych 15   
 
 Modlitwa za wstawiennictwem 
św. Joanny Beretta Molla
16   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Wszystko dla Jezusa
 
  Dziś coraz rzadziej rodziny są tak liczne jak ta, w której urodziła się i dorastała Joanna Beretta Molla. Jej rodzice z wdzięcznością przyjmowali od Boga każdy dar nowego życia. Od najmłodszych lat dziewczynka żyła w domu gwarnym i pełnym ludzi.
 
 
Dom rodzinny
 
  Państwo Beretta mieli trzynaścioro dzieci. Dwie córki zmarły we wczesnym dzieciństwie, a następną trójkę zabrała epidemia grypy zwanej "hiszpanką", która w latach 1918-1919 pochłonęła w Europie 20 milionów istnień ludzkich. Joanna urodziła się już po tym nieszczęściu.
Przyszła na świat 4 października 1922 r. w Magencie pod Mediolanem jako dziesiąte dziecko z kolei. Rodzice Joanny, którzy żyli duchowością franciszkańską, w dniu św. Franciszka nie mogli otrzymać piękniejszego daru.
W rodzinie państwa Beretta głęboka wiara przejawiała się nie tylko codzienną wspólną modlitwą i uczestnictwem we Mszy św., ale także poprzez czynienie dobra w życiu codziennym. Swoim postępowaniem rodzice dawali dzieciom przykład wspierania siebie nawzajem zarówno w sprawach podstawowych, jak i w rzeczach drobnych. Uczyli dzieci ofiary podejmowanej z miłości, dzielenia się wszelkimi dobrami, a także przyzwyczajali je do oszczędnego życia.
 
 
Chciała być misjonarką
 
  Dla nastoletniej Joanny wzorem do naśladowania stał się jej brat Henryk, który po przybraniu zakonnego imienia Albert wyruszył do dalekiej Brazylii, by tam głosić Ewangelię. Dziewczyna chciała pójść w jego ślady i również zostać misjonarką. W realizacji tego pragnienia nie pozwolił jej zły stan zdrowia. Głębszy sens wiary Joanna odkryła w wieku 15 lat. Uczestniczyła wtedy wraz ze swą siostrą Wirginią w rekolekcjach głoszonych przez jezuitę o. Michała di Avedano. Nazwała je później "wyjątkowymi ćwiczeniami duchowymi". W notatkach, które spisała po wysłuchaniu nauk rekolekcyjnych, czytamy: "Czynię święte postanowienie, aby robić wszystko dla Jezusa. Każdą moją czynność, każdą moją przykrość ofiarowywać Jezusowi".
 
 
 
 Rodzice, bracia, siostry

Ojcem Joanny był Albert Beretta, który pracował w przędzalni bawełny w Mediolanie. Matka, Maria De Micheli, zanim została żoną Alberta, myślała o wybraniu życia zakonnego. Z siedmiorga braci i sióstr Joanny, którzy dożyli dorosłego wieku, aż troje wybrało stan duchowny. Najstarszy z tej trójki Henryk, będąc - podobnie jak Joanna - lekarzem, wyjechał z misją kapucyńską do Brazylii, gdzie założył szpital. Kapłanem został też Józef, z wykształcenia inżynier, a habit siostry zakonnej przywdziała Wirginia. Najstarsza z rodzeństwa Amalia była utalentowaną pianistką. Chętnie grywała m.in. utwory Chopina. Niestety, zmarła mając zaledwie 26 lat. Franciszek został inżynierem, Ferdynand lekarzem, zaś Zyta farmaceutką
 
 
  
Rodzina Berettów (Joanna pierwsza z lewej) - zdjęcie wykonano w 25. rocznicę ślubu rodziców

Fot. arch. Krystyny Zając

 
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba