2008  nr. 1
 
  Redakcja składa podziękowania za pomoc merytorycznš w przygotowaniu numeru oraz udostępnienie archiwum i zdjęć: Gwardianowi Niepokalanowa - Ojcu Stanisławowi Marii Piętce OFMConv., Gwardianowi Klasztoru Franciszkanów w Krakowie - Ojcu Andrzejowi Zajšcowi OFMConv., Gwardianowi Klasztoru Franciszkanów w Harmężach - Ojcu Stanisławowi Czerwonce OFMConv., Dyrektorowi Wydawnictwa Ojców Franciszkanów - Ojcu Markowi Iwańskiemu OFMConv., Redaktorowi Naczelnemu "Rycerza Niepokalanej" - Ojcu Piotrowi Marii Lenartowi OFMConv., Dyrektorowi Centrum Informacyjnego Zakonów - Ojcu Janowi Marii Szewkowi OFMConv., Wiceprezesowi Narodowemu Rycerstwa Niepokalanej - Ojcu Krystianowi Żmudzie OFMConv. oraz Archiwiœcie Krakowskiej Prowincji Franciszkanów - Ojcu Marcinowi Guzikowi. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Wyznawca i męczennik 1   
 
 Kronika życia 
św. Maksymiliana
2   
 
 Rycerz Niepokalanej 3   
 
 Klasztorne miasteczko 4   
 
 Ogród Niepokalanej 5   
 
 Początek drogi do męczeństwa 6   
 
 Więzień numer 16670 7   
 
 Stałem w jednym szeregu 
z o. Maksymilianem
8   
 
 Nie mogłem tutaj nie przybyć 9   
 
 Miejsce poświęcone Niepokalanej 10   
 
 Modlitwa i praca dla Niepokalanej 11   
 
 Litania do św. Maksymiliana12   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Rycerz Niepokalanej
 
  W 1907 r. Rajmund Kolbe odbywał nowicjat w klasztorze franciszkańskim we Lwowie. Właśnie tam przyrzekł Niepokalanej Maryi Pannie, że będzie dla Niej walczył. Jak? Wtedy jeszcze nie wiedział... Dziesięć lat później młody franciszkanin stał się świadkiem pełnej nienawiści manifestacji masonów przeciw Kościołowi, do której doszło w Rzymie, stolicy chrześcijaństwa. 20 stycznia, w 75. rocznicę objawienia Niepokalanej Alfonsowi Ratisbonne'owi, Maksymilian otrzymał natchnienie, by założyć stowarzyszenie maryjno-apostolskie: Rycerstwo Niepokalanej. Zrozumiał, że skoro Maryja wyprosiła łaskę nagłego nawrócenia dla Żyda ateisty, Ona zwycięży również innych wrogów Kościoła.
 
 
  
Cudowny obraz ze Lwowa, przed którym br. Maksymilian przysiągł zostać rycerzem Niepokalanej. Obecnie obraz znajduje się w ołtarzu głównym kościoła w Centrum św. Maksymiliana Kolbego w Harmężach koło Oświęcimia.

Fot. Arch. Centrum św. Maksymiliana Kolbego w Harmężach

 
 
  O. Maksymilian wrócił do kraju w 1919 r., tuż po odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Już wtedy jego stan zdrowia był zły. Miał wysoką gorączkę, a płuca były w znacznym stopniu zajęte gruźlicą. Nie bacząc na nic, o. Maksymilian postanowił rozpocząć wydawanie pisma "Rycerz Niepokalanej" - organu prasowego MI. Było to przedsięwzięcie szaleńcze: w kraju zrujnowanym I wojną światową i wojną polsko-bolszewicką (1920) panowała ogromna bieda; o. Maksymilian nie posiadał środków finansowych, a przełożony i współbracia odnosili się do jego pomysłu z dużą rezerwą. On jednak zawierzył wszystko Opatrzności Bożej i opiece Niepokalanej. Aby uzyskać fundusze na wydanie pierwszego numeru, musiał wyciągnąć rękę po jałmużnę. Był jednocześnie wydawcą, redaktorem i kolporterem swego pisma. Osobiście rozdawał "Rycerza" na ulicach Krakowa, zachęcając ludzi do czytania.
 
 
Dar księcia
 
  Wkrótce, z powodu ciężkich warunków w Krakowie, redakcję "Rycerza Niepokalanej" trzeba było przenieść do klasztoru w Grodnie (kresy). O. Maksymilian zmieścił całe wydawnictwo w jednej walizce... Kiedy i klasztor w Grodnie okazał się za mały dla rozwijającej się działalności prasowej o. Maksymiliana, "Szaleniec Niepokalanej" postanowił założyć ośrodek wydawniczy w centrum Polski. Dowiedział się, że książę Jan Drucki-Lubecki, właściciel majątku Teresin pod Warszawą, parceluje swoje posiadłości. Udał się więc do niego, by zapytać, pod jakimi warunkami zgodzi się odstąpić klasztorowi kawałek ziemi. Po rozmowie z o. Maksymilianem książę odstąpił klasztorowi 5 morgów gruntu... za darmo (później darowiznę tę zwiększył do 25 ha). O. Maksymilian postawił tam gipsową figurę Niepokalanej i - nie posiadając żadnych funduszy - wraz z braćmi-ochotnikami rozpoczął budowę klasztoru, który nazwał Niepokalanowem.
 
 
Robotnicy w habitach
 
  Teren pod przyszły klasztor znajdo wał się na pustkowiu. Ubodzy franciszkanie pracowali na budowie sami jako najprostsi robotnicy. Materiał na budowę (głównie żużel i drzewo) był po części kupiony, po części darowany. Dachy baraków, które miały służyć na mieszkania dla zakonników, kryto papą. Widząc poświęcenie braci i prawdziwie franciszkańskie ubóstwo, miejscowa ludność pospieszyła im z pomocą. Podczas pierwszej zimy w Niepokalanowie bracia znosili nie tylko niewygody, ale także chłód i wilgoć (klasztor nie był jeszcze wykończony, nie było ogrzewania). Także wyżywienie było bardzo skromne. Mimo to bracia byli bardzo szczęśliwi: we wspólnocie panowała radość i wzajemna życzliwość - jak za czasów św. Franciszka z Asyżu. Rodzina zakonna liczyła wówczas 20 osób: 18 braci i 2 kapłanów. Wśród pierwszych niepokalanowskich zakonników był rodzony brat o. Maksymiliana - o. Alfons Kolbe.
 
 
  
Maszyna, na której drukowano m.in. "Rycerza Niepokalanej"

Fot. arch. Wydawnictwa w Niepokalanowie

 
 
 
 
 

Pod sztandarem Niepokalanej

Rycerstwo Niepokalanej (łac. Militia Immaculatae, w skrócie MI) powstało 16 października 1917 r. w Rzymie. Oprócz Maksymiliana Kolbego współzałożycielami było sześciu braci - studentów Kolegium Serafickiego. Celem stowarzyszenia jest staranie się o nawrócenie grzeszników i błądzących oraz uświęcanie wszystkich za pośrednictwem Niepokalanej. Aby tego dokonać, trzeba się oddać całkowicie Niepokalanej jako narzędzie w Jej rękach, nosić Cudowny Medalik Niepokalanej oraz wykorzystywać dla osiągnięcia celu wszelkie godziwe środki, a szczególnie modlitwę.

 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba