2008  nr. 1
 
  Redakcja składa podziękowania za pomoc merytorycznš w przygotowaniu numeru oraz udostępnienie archiwum i zdjęć: Gwardianowi Niepokalanowa - Ojcu Stanisławowi Marii Piętce OFMConv., Gwardianowi Klasztoru Franciszkanów w Krakowie - Ojcu Andrzejowi Zajšcowi OFMConv., Gwardianowi Klasztoru Franciszkanów w Harmężach - Ojcu Stanisławowi Czerwonce OFMConv., Dyrektorowi Wydawnictwa Ojców Franciszkanów - Ojcu Markowi Iwańskiemu OFMConv., Redaktorowi Naczelnemu "Rycerza Niepokalanej" - Ojcu Piotrowi Marii Lenartowi OFMConv., Dyrektorowi Centrum Informacyjnego Zakonów - Ojcu Janowi Marii Szewkowi OFMConv., Wiceprezesowi Narodowemu Rycerstwa Niepokalanej - Ojcu Krystianowi Żmudzie OFMConv. oraz Archiwiœcie Krakowskiej Prowincji Franciszkanów - Ojcu Marcinowi Guzikowi. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Wyznawca i męczennik 1   
 
 Kronika życia 
św. Maksymiliana
2   
 
 Rycerz Niepokalanej 3   
 
 Klasztorne miasteczko 4   
 
 Ogród Niepokalanej 5   
 
 Początek drogi do męczeństwa 6   
 
 Więzień numer 16670 7   
 
 Stałem w jednym szeregu 
z o. Maksymilianem
8   
 
 Nie mogłem tutaj nie przybyć 9   
 
 Miejsce poświęcone Niepokalanej 10   
 
 Modlitwa i praca dla Niepokalanej 11   
 
 Litania do św. Maksymiliana12   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Ogród Niepokalanej
 
  Niedługo po założeniu i "okrzepnięciu" Niepokalanowa o. Maksymilian powziął kolejny - szaleńczy według wielu - pomysł: wydawania "Rycerza Niepokalanej" dla Japończyków. Za pozwoleniem przełożonych wsiadł na statek płynący na Daleki Wschód. Celem jego podróży okazało się - z woli Opatrzności - miasto Nagasaki. Tam został przyjęty przez miejscowego biskupa, który zapytał go o fundusze na wydawanie pisma i znajomość języka japońskiego. "Nie mam pieniędzy i nie znam japońskiego, ale ufam Opatrzności Bożej i opiece Niepokalanej" - odpowiedział misjonarz z Polski. Biskup zdziwił się bardzo, ale dał o. Maksymilianowi mieszkanie i powierzył mu stanowisko wykładowcy filozofii w diecezjalnym seminarium, gdyż właśnie potrzebował profesora tego przedmiotu.
 
 
  
O. Maksymilian przy pracy redakcyjnej w Niepokalanowie japońskim

Fot. Archiwum Wydawnictwa w Niepokalanowie

 
 
  Równo miesiąc po tej rozmowie ukazało się pierwsze japońskie wydanie "Rycerza Niepokalanej". Na prośbę o. Maksymiliana klerycy z seminarium tłumaczyli artykuły z łaciny na japoński. Trzy miesiące później polski misjonarz zakupił maszynę drukarską, a następnie grunt pod budowę klasztoru-wydawnictwa. Rok po przyjeździe do Japonii o. Maksymilian otworzył Niepokalanów japoński. Nazwano go Mugenzai no Sono - Ogród Niepokalanej. Ten niebywały sukces był przypłacony ogromnymi ofiarami polskich misjonarzy. Bracia mieszkali w wynajętym budynku, znajdującym się w opłakanym stanie, bez żadnych wygód - nie mając nawet łóżek, spali na podłodze.
 
 

Góra osłoniła Ogród

Ogród Niepokalanej położony jest na zboczu góry, tyłem do miasta Nagasaki. Takie miejsce wybrał o. Maksymilian (prawdopodobnie powodem była niższa cena gruntu). Wielu braci narzekało na tę lokalizację ze względu liczne niedogodności: odludzie, teren porośnięty trzciną i bambusami, które trzeba było karczować. Ale o. Maksymilian uparł się. Kiedy w 1945 r. Amerykanie zrzucili dwie bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki, klasztor ocalał i nikt z jego mieszkańców nie został ranny. Góra osłoniła Ogród Niepokalanej przed atomowym podmuchem.

 
 
 
 

Zagadka dla medycyny

Japoński lekarz, który zbadał o. Maksymiliana, stwierdził, że 4/5 jego płuc jest zajęte przez gruźlicę i ciągle utrzymuje się wysoka gorączka. Oprócz tego pacjentowi dokuczały stale pękające bolesne wrzody. Doktor zalecił mu surowo bezwzględny odpoczynek, na co pacjent odpowiedział z uśmiechem, że od 10 lat słyszy to od lekarzy. Jak o. Maksymilian mógł żyć i pracować - pozostało dla medycyny zagadką.

 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba