2008  nr. 10
 
  Redakcja składa serdeczne podziękowania ks. Stanisławowi Kowalikowi za pomoc w przygotowaniu numeru. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 O Nadzieję - wbrew ludzkiej nadziei 1   
 
 Módlcie się za nami 2   
 
 Żona, matka, zakonnica 3   
 
 Nagroda św. Rity:  
potęga przebaczenia
4   
 
 Kościół pełen róż 5   
 
 Święta potrzebna na całym świecie 6   
 
 Krewny Jezusa 7   
 
 Módlcie się,  
budując samych siebie
8   
 
 "Wskaż mi drogę życia" 9   
 
 Dziękuję Ci, św. Judo Tadeuszu 10   
 
 Ekspedyt - święty ostatniej godziny 11   
 
 Być kobietą pokoju  
w każdej sytuacji
12   
 
 Musimy zachować tożsamość wiary 13   
 
 Modlitwa14   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Nagroda św. Rity:  
potęga przebaczenia
 
  Co roku wspólnota sióstr augustianek z Cascii przyznaje Nagrodę im. św. Rity trzem kobietom, które w swym życiu - tak jak św. Rita - zrealizowały ewangeliczne przesłanie Chrystusa o przebaczeniu. Wśród laureatek tej nagrody znalazły się dwie Polki.
 
 
Nikogo nie osądzam
 
 
  
Marianna Popiełuszko, mama bestialsko zamordowanego przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa Księdza Jerzego, laureatka Nagrody św. Rity

Fot. KAI/P. Ulanowski

 
 
  W 1990 r. Nagrodę św. Rity otrzymała Marianna Popiełuszko, mama ks. Jerzego, dziś już Sługi Bożego, który za swoją bohaterską postawę w obronie wiary i prawdy został okrutnie zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa 19 października 1984 r. we Włocławku. Tuż po pogrzebie ks. Jerzego Marianna Popiełuszko stwierdziła, że mordercy "nie z synem, tylko z Bogiem walczyli". Mimo ogromnego bólu, nigdy nie mówiła o chęci odpłaty za doznaną krzywdę. "Dla mnie śmierć Jurka to jest kamień na całe życie. To taka wielka boleść. Odnawia się stara rana, a ta rana zawsze jest i będzie, bo kto może coś takiego zapomnieć. Ale nikogo nie osądzam, śmierci niczyjej nie żądam. Pan Bóg sam kiedyś osądzi. Ile trzeba, tyle mordercy będą musieli odpokutować. Niech im Pan Jezus daruje. Najbardziej bym się cieszyła, gdyby oni się nawrócili" - wyznała w jednym z wywiadów.
 
 
"Po ludzku trudno to zrozumieć"
 
 
  
Piosenkarka Eleni podczas audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II

Fot. Archiwum Eleni

 
 
  Za to, że wybrała ewangelizację miłości i przebaczenia za pośrednictwem muzyki i śpiewu - podziękował i wręczył nagrodę słynnej piosenkarce Eleni Tzoka prefekt watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, abp Jose Saraiva Martins. Odbyło się to 22 maja 1999 r., w dzień św. Rity. Pięć lat wcześniej ukochana córka Eleni, 17-letnia zaledwie Afrodyta, została zamordowana przez zazdrosnego byłego chłopaka. Wkrótce po tej tragedii Eleni zadzwoniła do matki chłopca, by ją wesprzeć, gdyż, jak mówi, wie, że tego dnia niejako obie straciły swe dzieci. O zabójcy mówi: "Nie obwiniałam go, ale przede wszystkim szukałam przyczyn tej tragedii. Bardzo ważne było dla mnie, że okazał skruchę i przeprosił". Eleni mówi otwarcie: "Po ludzku bowiem trudno to zrozumieć. Jeśli oprzemy się na wierze, to łatwiej będzie nam dalej żyć. Pan Bóg daje nam łaskę - siłę, by udźwignąć taki krzyż (...). Nie bójmy się powiedzieć, że to nie Bóg jest niesprawiedliwy, tylko człowiek zawinił i źle wykorzystał swoją wolność".
 
 
Przebaczenie daje wolność
 
  Piosenkarka szczerze wyznaje, że: "przebaczyć to znaczy wyzbyć się negatywnych emocji, które są bardzo niszczące. (...). Jeśli nie przebaczymy, w pewnym sensie zatrzymujemy się w czasie i stoimy w miejscu, nie idziemy do przodu. Cały czas myślimy tylko o tym, jakby się zemścić. Przebaczenie daje nam wolność. To dzięki przebaczeniu mogę dziś pracować, mogę śpiewać, jestem osobą pogodną, uśmiecham się; po prostu żyję".
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba