2011  nr 4
 
  Redakcja składa podziękowania za udostępnienie archiwum i zdjęć Księdzu Andrzejowi Piórek – Kustoszowi Sanktuarium œwiętych pustelników Œwierada i Benedykta w Tropiu oraz Ojcu Stanisławowi Tomoniowi OSPPE – Rzecznikowi Prasowemu Klasztoru na Jasnej Górze. za udostępnienie archiwum i zdjęć oraz pomoc w przygotowaniu numeru. 
 
 
 Pustelnik Paweł i opat Antoni 1   
 
 Pierwszy święty z rodu Polan 2   
 
 Wyniszczał ciało, ale wzmacniał ducha 3   
 
 Tysiącletnia świątynia nad Dunajcem 4   
 
 Bogactwo świętości, historii oraz sztuki 5   
 
 Niech św. Świerad modli się wraz z nami! 6   
 
 Anegdoty tropskie 7   
 
 Męczeństwo pięciu braci pustelników 8   
 
 Sam na sam z Bogiem 9   
 
 Eremici w XXI wieku 10   
 
 Litania do św. Świerada11   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Tysiącletnia świątynia nad Dunajcem
 
  Położony na kilkunastometrowej skale wznoszącej się nad wodami Jeziora Czchowskiego XI-wieczny murowany kościółek jest jednym z najstarszych w Polsce. Od początku istnienia świątynia ta nosi wezwanie św. Świerada (patronat św. Benedykta został dodany dopiero w XVII w.). Kościół został ufundowany prawdopodobnie w roku 1045 przez Kazimierza Odnowiciela na miejscu, gdzie znajdowała się pustelnia św. Świerada. Niewykluczone, że współfundatorem był przebywający wówczas w Małopolsce wraz z rodziną węgierski książę Bela (małżonek siostry polskiego władcy). Za tą tezą może przemawiać fakt, że obaj synowie Beli, Gejza i Władysław, jako późniejsi władcy Węgier byli czcicielami świętych Pustelników z Tropia: Gejza posiadał połowę łańcucha św. Świerada, którą wyprosił u biskupa Maurusa, zaś Władysław (późniejszy święty) podjął starania o kanonizację obu pustelników z Tropia, od dawna już zresztą czczonych liturgicznie. Do oficjalnego wpisania Świerada i Benedykta w poczet świętych doszło w roku 1083. Zatem kult Świerada w Tropiu istniał na długo przed jego kanonizacją. Przemawia za tym również fakt, że Święty czczony jest w Tropiu nie pod zakonnym imieniem Andrzej, lecz rodzimym - Świerad. Warto dodać, że od średniowiecza do końca wieku XVII przykościelna część Tropia nazywana była Święty Świerad.
 
 
  
Romański kościół w Tropiu położony jest nad zalewem czchowskim. W czasach świętych Świerada i Benedykta przepływał tędy Dunajec.

Fot. Franciszek Mróz

 
{srdotytul}
Ślady św. Świerada
 
  W Tropiu czczone są liczne ślady pobytu św. Świerada na tej ziemi. Na zboczu skalnego wzgórza kościelnego widoczne są resztki pnia starego dębu, we wnętrzu którego św. Świerad miał modlić się i czuwać. Spod skały, na której stoi kościół, wypływa źródło - jeżeli Święty rzeczywiście przebywał w pniu dęba pod skałą, to na pewno stąd czerpał wodę. Dziś "Świeradowa woda" dostępna jest dla pielgrzymów z ujęcia przy dzwonnicy. Natomiast w lesie w pobliżu kościoła znajduje się pustelnicza grota. O miejscu tym oraz o jego mieszkańcach, Świeradzie i Benedykcie, którzy około 998 r. tutaj "trudzili się dla Chrystusa", wspomniał w swoich historycznych zapiskach sławny XV-wieczny polski kronikarz Jan Długosz, który osobiście odwiedził Tropie. Znajdująca się tutaj obecnie dobudowana do skały kapliczka powstała w XVIII w., aby upamiętnić i zabezpieczyć miejsce uświęcone obecnością Pustelnika. Kapliczka-pustelnia oraz pobliskie leśne źródło św. Świerada są ulubionym miejscem modlitwy pielgrzymów nawiedzających tropskie sanktuarium.
 
 
  
Zamek Tropsztyn nad Jeziorem Czchowskim

Fot. Jerzy Tatoń/photospoland

 
 
 
Krewni św. Świerada
{r amka}
Po przeciwnej stronie Jeziora Czchowskiego wznosi się malowniczo położony zamek Tropsztyn - średniowieczna siedziba rodu legitymującego się herbem Ośmioróg, a zawołaniem Gierałt. Tradycja rodowa mówi, że dawni panowie Tropsztyna byli spokrewnieni ze św. Świeradem. Faktem jest, że Ośmiorogowie byli wielkimi dobrodziejami tropskiego kościoła oraz czcicielami swego rodowego Świętego. Natomiast nazwa zamku Tropsztyn powstała z połączenia nazwy Tropie z niemieckim członem stein (skała, kamień). W Dolinie Dunajca występuje kilka podobnie brzmiących nazw, np. Melsztyn czy Czorsztyn. Taka maniera nazewnicza pochodzi z czasów rządów w Małopolsce Wacława II, króla czeskiego, i jego zniemczałych urzędników (XIII/XIV w.).
 
 
Korzeń tysiącletniego drzewa
 
  W roku 1966 r. świętych pustelników Świerada i Benedykta ogłoszono współpatronami Diecezji Tarnowskiej (obok Najświętszej Maryi Panny, św. Stanisława, biskupa i męczennika, św. Benedykta, męczennika oraz św. Kingi, dziewicy), a w sanktuarium w Tropiu odbyły się diecezjalne uroczystości Milenium Chrztu Polski. Uczestniczył w nich m.in. pasterz Archidiecezji Krakowskiej, abp Karol Wojtyła. Oto fragment wygłoszonej przez niego homilii: "W minionej przeszłości staramy się odszukać wszystkie skarby, wszystkie punkty węzłowe, zwłaszcza na początku tego tysiąclecia, które zadecydowały o chrześcijańskim jej charakterze. I właśnie dzisiaj stajemy na takim punkcie węzłowym; bo miejsce, gdzie żył, modlił się, a także duszpasterzował św. Świerad na pewno było jednym z tych, na którym życie chrześcijańskie w Polsce poczęło się i zakorzeniło. Stoimy tutaj przy korzeniu. Właśnie dlatego to miejsce jest tak drogie i święte, bo z tego korzenia wyrosło drzewo; bez korzenia nie byłoby drzewa, tego drzewa tysiącletniego. To jest właśnie ten korzeń: korzeń świętości. Siłą naszego chrześcijaństwa, siłą naszego tysiąclecia jest to, iż wyrasta ono z korzeni świętości, prawdziwej i rodzimej świętości. Takim właśnie korzeniem, jednym z tych korzeni, jest św. Świerad. Stoimy dzisiaj na miejscu jego życia, modlitwy, poświęcenia i działalności. Na to miejsce nie można tylko przyjść. Na to miejsce trzeba przypielgrzymować i na nim uklęknąć!"
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba