2011  nr 7
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Andrzejowi Gburowi OCD – Dyrektorowi Wydawnictwa Karmelitów Bosych w Krakowie, Ojcu Maciejowi Guzikowi OCarm – Rektorowi Wyższego Seminarium Duchownego OO. Karmelitów w Krakowie, Ojcu Benedyktowi Belgrau OCD – Przeorowi klasztoru Karmelitów Bosych w Wadowicach, Ojcu Ryszardowi Stolarczykowi OCD – Przeorowi klasztoru Karmelitów Bosych w Czernej, Ojcu Stanisławowi Mazgajowi OFM, Ojcu Markowi Machuderze OFMCap oraz Panu Krzysztofowi Zawadzińskiemu za udostępnienie archiwum i zdjęć oraz pomoc w przygotowaniu numeru. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Najpiękniejszy kwiat Karmelu 1   
 
 Prorok z Góry Karmel 2   
 
 "Powstał Eliasz, prorok jak ogień" 3   
 
 Sanktuarium "Gwiazda Morza" 4   
 
 Bracia Błogosławionej Maryi z Góry Karmel 5   
 
 "Za życie świata" 6   
 
 Bogactwo świętości 7   
 
 Znak opieki Maryi 8   
 
 Karmelitański skarb 9   
 
 Karmelitańskie Madonny10   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  "Powstał Eliasz, prorok jak ogień"
 
 Doświadczenie pustyni stanowiło dla Eliasza próbę wiary, z której - z pomocą Bożą - wyszedł duchowo przemieniony i umocniony do dalszej walki o chwałę Boga Izraela. Wypełnił swą prorocką misję do końca. Wolą Boga było, by nie umarł śmiercią naturalną. Opis niezwykłych okoliczności przejścia Eliasza do wieczności znajduje się w Drugiej Księdze Królewskiej: "oto [zjawił się] wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi (...) a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios (2 Krl 2, 11)".

 
 
  
Bóg - za sprawą Eliasza - zsyła "ogień z nieba" na sługi króla Ochozjasza.

Fot. Archiwum

 
 
 
Poselstwo do Beelzebuba
 
  Po śmierci króla Achaba na tronie Samarii zasiadł jego syn, Ochozjasz. Wkrótce nowy władca uległ nieszczęśliwemu wypadkowi i leżał złożony niemocą. Pragnąc dowiedzieć się, czy wyzdrowieje, wysłał posłów do świątyni Beelzebuba w Ekronie. Wówczas Eliasz - zgodnie z poleceniem, które przekazał mu Anioł Pański - wyszedł posłańcom naprzeciw i rzekł do nich: "Czyż nie ma Boga w Izraelu, że wy idziecie wywiadywać się u Beelzebuba, boga Ekronu" (2 Krl 1, 3). Następnie zapowiedział, że Ochozjasz nie podniesie się z łoża boleści i wkrótce umrze. Posłowie wrócili do króla i powtórzyli mu słowa Eliasza. Wtedy władca posłał po proroka "pięćdziesiątnika wraz z jego pięćdziesiątką" (2 Krl 1, 9). Na widok żołnierzy Eliasz zawołał: "niech spadnie ogień z nieba i pochłonie ciebie wraz z twoją pięćdziesiątką!" (2 Krl 1, 10). Po tych słowach piorun uderzył w ludzi Ochozjasza i zabił ich na miejscu. Wówczas monarcha posłał do proroka drugiego pięćdziesiątnika z oddziałem. I tym razem wszyscy zginęli od uderzenia pioruna. Trzeci pięćdziesiątnik wysłany przez Ochozjasza padł na kolana przed mężem Bożym i prosił go o litość. Wtedy Eliasz udał się wraz z pięćdziesiątnikiem do króla, by osobiście powtórzyć bałwochwalcy przepowiednię o śmierci. Wkrótce Ochozjasz zmarł, nie pozostawiwszy po sobie potomka. W ten sposób Pan jeszcze raz upomniał się o należną sobie cześć, posługując się swym prorokiem.
 
 

Kruk Eliasza

Atrybutem Eliasza jest kruk. Symbol ten odnosi się do wydarzenia opisanego w Pierwszej Księdze Królewskiej: Bóg, powołując Eliasza na proroka, nakazał udać się na miejsce odosobnienia, nad potok Kerit na wschód od Jordanu. Tam z polecenia Pana "kruki przynosiły mu rano chleb i mięso wieczorem" (1 Krl 17, 6). Dlatego powołanie karmelitańskie jest zawsze jest zaproszeniem do szukania Boga w miejscu odosobnionym.


 
 

Prorok ognia

Ogień towarzyszył Eliaszowi w najważniejszych momentach jego życia: ogień był znakiem przyjęcia przez Pana ofiary na górze Karmel, ogień pochłonął żołnierzy Ochozjasza wysłanych przeciwko Eliaszowi, wreszcie ognisty rydwan uniósł proroka do nieba. Ale nie tylko dlatego Eliasz jest nazywany "prorokiem ognia". W księdze Mądrość Syracha można znaleźć takie słowa: "powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia" (Syr 48, 1). Słowa Eliasza, w których upomina i karci Izraela za sprzeniewierzanie się Bogu Jedynemu były wypełnione mocą i żarem. Jego pełna wiary modlitwa spowodowała, że Bóg wskrzesił syna ubogiej wdowy. Wielka moc słów i czynów Eliasza wypływała z nieustannej kontemplacji słowa Bożego.


 
 

"Jahwe jest moim Bogiem"

Eliasz czczony jest przez trzy największe monoteistyczne religie świata: chrześcijaństwo, judaizm i islam. Ojcowie Kościoła, zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie, uznali go za pierwszego pustelnika w dziejach. Jego postać wywarła ogromny wpływ na zakon karmelitański. Karmelici uważają Eliasza za swego duchowego ojca, patriarchę i mistrza. Dla każdego karmelity życie Eliasza jest wzorem żarliwości o chwałę Bożą, umiłowania samotności, nieustannego rozważania słowa Bożego oraz łączenia modlitwy z pracą apostolską. Już samo imię proroka z Karmelu streszcza misję, którą powierzył mu Bóg - po hebrajsku eliijahu oznacza: "Jahwe jest moim Bogiem".


 
 

Obietnica z góry Tabor

Pewien karmelita, świadek życia św. Piotra Tomasza, jednego z najstarszych świętych Karmelu, opowiedział swoim współbraciom następującą historię: w noc poprzedzającą uroczystość Zesłania Ducha Świętego usłyszał ciche głosy dochodzące z celi ojca Piotra. Nie śmiał jednak wejść i przekonać się, co się stało. Dopiero rano odważył się zapytać czcigodnego mnicha o tajemnicze szepty. Z początku Święty nie chciał o tym mówić, ale w końcu uchylił rąbka tajemnicy. Wyznał, że podczas modlitwy prosił Matkę Bożą z góry Karmel o łaskę zachowania zakonu karmelitańskiego i obietnicę Jej patronatu. Wówczas ujrzał błogosławioną Dziewicę i usłyszał zapewnienie: "Nie obawiaj się Piotrze, gdyż nasz Zakon przetrwa aż do końca czasów. Pierwszy patron Zakonu, Eliasz, prosił o tę łaskę mojego Syna w czasie Jego przemienienia na górze i uzyskał ją".


 
 
  
Pan Jezus wraz z Mojżeszem i Eliaszem (po prawej) na górze Tabor; obraz z kościoła w Tenczynku koło Krzeszowic

Fot. Franciszek Mróz

 
 
 

Jezus, MojŻesz i Eliasz

Postać Eliasza przywoływana jest w wielu miejscach Nowego Testamentu. Ponieważ nie umarł, lecz został uniesiony do nieba, Żydzi spodziewali się jego powrotu na ziemię jako zwiastuna przyjścia Mesjasza. W Ewangelii według św. Mateusza zapisane są słowa Chrystusa odnoszące się do Jana Chrzciciela: "A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść" (Mt 11, 14). Eliasz bierze bezpośredni udział w jednym z wielkich ewangelicznych wydarzeń - w Przemienieniu na górze Tabor: "W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie" (Łk 9, 28-31).


 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba