2016  nr 3
 
  Redakcja składa podziękowania za udostępnienie archiwum i zdjęć p. Helenie Matodze, wicepostulatorce procesu beatyfikacyjnego Hanny Chrzanowskiej na szczeblu diecezjalnym oraz ks. dr. Andrzejowi Scšberowi, głównemu referentowi ds. kanonizacyjnych Archidiecezji Krakowskiej. Serdeczne Bóg zapłać!  
 
 
 Ja to widzę w kolorze płomienia 1   
 
 Atmosfera pomocy drugim 2   
 
 Dobroć uśmiechu 3   
 
 Szalona trwoga 4   
 
 Będę robiła to, co lubię najbardziej 5   
 
 Cuda psychologiczne 6   
 
 Chrystusowi wprost 7   
 
 Poprzez podziwianie ja Go wyznaję 8   
 
 Zginie we mnie żal 9   
 
 A Ty, Hala, pomożesz!10   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Ja to widzę w kolorze płomienia
 
 Powtarzała, że pielęgniarka musi być damą. Musi być ciekawą osobą, by zainteresować czymś chorego i choć na chwilę odciągnąć go od myśli o chorobie. Nie akceptowała powszechnego kompleksu wśród pielęgniarek, które np. wobec lekarzy czuły się „tylko” pielęgniarkami. Żartowała, że jeśli ma jakiś kompleks, to chyba wyższości, że jest pielęgniarką.

 
 
  

Fot. Archiwum Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych

 
 
 Zdolna, bystra, wykształcona i piękna kobieta z bogatej profesorskiej rodziny cała oddaje się pielęgnowaniu chorych. W warunkach wyjątkowo ciężkich, najpierw wojennych, potem reżimu komunistycznego, który żelazną kurtyną odcinał od nowoczesnych metod pracy i od niezbędnego dziś wydawałoby się sprzętu medycznego. Reżimu, który pracę na rzecz najbardziej potrzebujących i zaniedbanych nazywał nielegalnymi zgromadzeniami, nasyłał na pielęgniarki bezpiekę i nakładał szykany. Czy to w ogóle mogło się udać samotnej kobiecie? Jak udało jej się stworzyć system, całościowy, przemyślany, który w chwili jej odejścia obejmował opieką tysiąc chorych osób?
Na czym polegał jej fenomen, który doprowadził do tego, że dziś jest kandydatką na ołtarze a także wzorem i inspiracją dla wielu uczennic (w latach 1990. w Polsce funkcjonowało 10 szkół pielęgniarskich jej imienia)?
Może jedną z odpowiedzi jest wiara Hanny, głęboki i mądry optymizm co do kondycji człowieka oraz niespożyta pasja: „Tak, tylu jest nieszczęśników, którzy mogą wołać: nie mam człowieka jak ów paralityk z Betsaidy. Ale naprawdę jest mnóstwo ludzi dobrych. I to właśnie nieszczęście, choroba wyzwala, niejednokrotnie konkretyzuje - dobroć. Nie myślmy tylko o walce ze złem. Być może, że zło jest bardziej frapujące - nie tylko jako literacki temat. Trzeba o nim mówić, nawet krzyczeć. Ale czy o dobroci też nie należy krzyczeć? O dobroci, zrodzonej przez nieszczęście, wysnuwanej z miłości, dzień po dniu? To, co napisałam, to chyba nie jarmarczne kolory. Ja to widzę w kolorze płomienia” (Hanna Chrzanowska).

 
 

Jeżeli są na ziemi święci

„W połowie lat sześćdziesiątych brałam udział w zamkniętych rekolekcjach dla chorych, które Hania organizowała każdego roku w Trzebini. Gdy wysiadłam przed domem rekolekcyjnym, podjechało inne auto, z którego znany lekarz krakowski wyniósł sparaliżowanego, siedemnastoletniego chłopca i oddał go w ręce pielęgniarek. Znałam tego lekarza, ponieważ leczył mojego męża, ale nie mówiłam mu, że jestem bliską krewną Hani. Przez chwilę siedzieliśmy na ławce przed gankiem, doktor milczał zamyślony, wreszcie powiedział: Wie pani, jestem głęboko przekonany, że jeżeli są na ziemi święci, to Hanna Chrzanowska do nich należy”.
Maria Niklewiczowa


 
 

Jaki jest mój stosunek do chorego człowieka?

Z „Rachunku sumienia pielęgniarki” propagowanego przez H. Chrzanowską: „Czy rozumiem godność mojego zawodu? Jaki jest mój stosunek do chorego człowieka? Czy nie uchylam się od istotnego pielęgnowania chorych, uciekając do wykonywania zabiegów wyższych, a przecież chorzy najbardziej odczuwają naszą miłość, kiedy ich myjemy, karmimy, kiedy ich wygodnie układamy! Czy ze zdwojoną życzliwością pielęgnowałam nieprzytomnych, dzieci i starców? Czy otaczałam specjalną opieką zatroskanych i płaczących?”


 
 
  

Fot. Archiwum Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych

 
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba