2018  nr 10
 
  Redakcja składa podziękowania za udostępnienie archiwum i zdjęć Księdzu Infułatowi Władysławowi Gasidle – Prepozytowi Kapituły Kolegiaty œw. Anny oraz Księdzu Profesorowi Tadeuszowi Panusiowi – Proboszczowi Uniwersyteckiej Kolegiaty œw. Anny w Krakowie.Serdeczne Bóg zapłać!  
 
 
 Człowiek, któremu na imię było Jan 1   
 
 Ciebie Święty dały Kęty 2   
 
 Student Akademii Krakowskiej 3   
 
 Kapłan i nauczyciel 4   
 
 Sześćdziesiąt lat na Akademii Krakowskiej 5   
 
 Mieszkanie Mistrza Jana 6   
 
 Akademickie sanktuarium 7   
 
 Usłyszałem o nim od Mamy 8   
 
 Potrafił scalić rozbite szczęście 9   
 
 Patron uczonych i uczących się10   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo prenumerata sprzedaż wysyłkowa sklep kontakt linki strona główna
 
  
  Człowiek, któremu na imię było Jan
 
  Święty Jan Kanty chodził po krakowskich ulicach i pomagał biednym. A to potrzebującemu oddał swój płaszcz, a to innemu swoje buty. Gdy został profesorem Akademii Krakowskiej, żacy pod jego drzwiami mogli znaleźć przygotowany dla nich posiłek. Gdy do profesorskiej jadalni zapukał żebrak, powiedział: „Chrystus przyszedł” i zaprosił go do stołu. Swoim studentom przekazywał nie tylko wiedzę, ale i wiarę. Pomagał żakom, gdy tylko któryś z nich wpadł w duchowe „tarapaty”. Dużo się modlił. Miał bardzo bliską i mocną relację z Panem Bogiem.
 
  
  
Obraz Łukasza Porębskiego przedstawiający świętych żyjących w Krakowie w czasach zwanych „szczęśliwym wiekiem” tego miasta

Fot. Franciszek Mróz

 
 
   Nie próżnował nawet w nocy. Nieraz zdarzało mu się spędzać długie nocne godziny na kopiowaniu ksiąg. Przepisał aż 30 woluminów. Kopiował m.in. dzieła św. Tomasza z Akwinu i św. Augustyna. Do dziś zachowało się 14 tysięcy stron jego rękopisów. Przechowują je Biblioteka Jagiellońska w Krakowie (20 woluminów) i Biblioteka Watykańska (10 woluminów). Wiek XV, w którym żył, nazywa się „Szczęśliwym wiekiem Krakowa” (z łac. Felix saeculum Cracoviae). Równocześnie z nim żyli wtedy jeszcze inni święci: św. Stanisław Kazimierczyk (1433-1489), św. Szymon z Lipnicy (1435-1482), bł. Michał Giedroyć (1425-1485) i Świętosław Milczący, XV-wieczny mansjonarz przy Kościele Mariackim. Święty Jan Kanty jest patronem m.in. profesorów, nauczycieli, młodzieży, miasta Kęty i Archidiecezji Krakowskiej. Jest także patronem dzieł charytatywnych i duszpasterzy akademickich.

 
  

Co myślał, to i mówił

„W jego słowach i postępowaniu nie było fałszu ani obłudy: co myślał, to i mówił. A gdy spostrzegł, że jego słowa, choć słuszne, wzbudzały niekiedy niezadowolenie, wtedy przed przystąpieniem do ołtarza usilnie prosił o wybaczenie, choć winy nie było po jego stronie. Codziennie po ukończeniu swoich zajęć udawał się z Akademii prosto do kościoła, gdzie się długo modlił i adorował Chrystusa utajonego w Najświętszym Sakramencie. Tak więc zawsze Boga tylko miał w sercu i na ustach”.

Papież Klemens XIII (fragment oświadczenia z dnia 2 lutego 1767 roku
zapowiadającego kanonizację Jana Kantego)


 
  

Święty o Świętym

„Człowiek, któremu na imię było Jan, wyszedł z Kęt, małego miasteczka w południowej Polsce. Wyszedł, niosąc w swej duszy skarb Chrztu Świętego; a poprzez ten skarb - skarb wiary. We wierze dane mu było obcować ze Słowem Bożym od pierwszych dni swojego życia; od lat dziecięcych i młodzieńczych. A było to obcowanie głębokie, pełne myśli, serca i woli. Ono go przyprowadziło z Kęt do Akademii Krakowskiej; przeprowadziło przez lata studenckie, wprowadziło na katedry: naprzód Wydziału Filozoficznego, potem Wydziału Teologicznego. Ono prowadziło go przez całe życie, długie, przeszło 83-letnie życie, które zakończyło się pięćset lat temu, dokładnie w dniu 24 grudnia”.

Kardynał Karol Wojtyła (fragment z kazania wygłoszonego w Kolegiacie pw. św. Anny w Krakowie podczas uroczystości liturgicznych ku czci św. Jana Kantego, 20 października 1973 roku z okazji 500-lecia śmierci Świętego)

 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba