2001  nr. 1
 
  Zdjecia do nr 1 udostępniono za pośrednictwem "Głosu Ojca Pio" Serdeczne Bóg Zapłać 
 
 
 Kronika życia Ojca Pio 1   
 
 Chrystusowe rany 2   
 
 Każdego "widział od środka" 3   
 
 Eucharystia 4   
 
 Różaniec  
czyli życie Jezusa i Maryi
5   
 
 Cud - znak bliskości Boga 6   
 
 Charyzmat czyli dar dla innych 7   
 
 Powrót synów Marnotrawnych 8   
 
 Koronka do najświętszego  
Serca Pana Jezusa
9   
 
 Szpital, który jest domem 10   
 
 Grupy Modlitwy Ojca Pio 11   
 
 Ks. Karol Wojtyła spotyka Ojca Pio 12   
 
 Wspomnienie  
dr Wandy Półtawskiej
13   
 
 Beatyfikacja tysiąclecia 14   
 
 Litania do bł. Ojca Pio15   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 




  
  Każdego "widział od środka"
 
  Ojciec Pio poświęcił się bez reszty konfesjonałowi. Spowiadał przez 52 lata. Nie był ani wybitnym kaznodzieją, ani znanym wychowawcą, ale mistrzem ludzkich sumień. Wielu mówiło, że każdego "widzi od środka".
 
  By wyspowiadać się u Ojca Pio w San Giovanni Rotondo, pielgrzymi z najdalszych zakątków świata czekali nawet dwa tygodnie. Wokół klasztoru rozbijali namioty albo spali pod gołym niebem. Otrzymywali numerki imienne i czekali na swoją kolej. Porządku pilnowali dyżurni. Dokładnie nie wiadomo, ilu ludzi wyspowiadał Ojciec Pio. Zanotowano, że w 1943 roku w ciągu dwóch miesięcy ponad 3000 osób odwiedziło San Giovanni Rotondo.
 
  Chętnych do spowiedzi zgłaszało się tak wielu, że porządkowi odsyłali ich do innych spowiedników albo wręczali kartkę z informacją: "jeśli masz ochotę rozmawiać z Ojcem Pio, lepiej zrezygnuj zawczasu, bo on jest od spowiadania, a nie od rozmówek". Ojciec Pio wymagał, by wierni wyznawali wszystkie grzechy. Jeśli ktoś zataił winę, spowiednik odsyłał go i mówił, że nie ma dla niego czasu. Przy jego konfesjonale nawróciły się tysiące osób.
 
 
 
 
  
Ojca Pio nazywano Męczennikiem Konfesjonału. Sakramentowi Pojednania poświęcił całe życie.

Fot. Convento S. Maria delle Grazie

 
 
  Relacje ludzi, których wyspowiadał Ojciec Pio są bardzo podobne: był surowy i wymagający, a jednocześnie kochający jak prawdziwy ojciec. Mówili, że dla nich konfesjonał Padre Pio był "katedrą miłosierdzia".
 
 
 
 Spowiedź życia

Pablo, urzędnik z Mediolanu w tragicznym wypadku stracił syna. Ogromnie rozpaczał po stracie dziecka. Mówił, że życie nie ma sensu. Przyjaciel doradził mu, by pojechał do San Giovanni Rotondo. "Może Ojciec Pio znajdzie na to jakąś radę!" - dodał.
Pewnego dnia Pablo wyszedł z pracy i wsiadł do pociągu jadącego na południe. Gdy dotarł do klasztoru, Ojciec Pio akurat wychodził z kościoła.
- Ojcze! Zabito mojego chłopca! - krzyknął.
- I to ci nie wystarcza! - odpowiedział stygmatyk.
Pablo stał przed zakonnikiem i nie mógł się ruszyć, w myślach jak na przyspieszonym filmie zobaczył sceny ze swojego życia: ślub, opuszczenie żony i dwójki dzieci, związek z inną kobietą.
Po latach Pablo wspominał, że spowiedź u Ojca Pio odmieniła jego życie. Bolał dalej nad stratą syna, ale wrócił do żony i uporządkował swoje życie. <\I>
 
 
 
 Rachunek sumienia

Przeprowadzaj często rachunek sumienia i nie bądź zbyt pobłażliwy dla siebie, gdyż Apostoł powiada, że jeśli sami siebie będziemy osądzali, to nie będziemy surowiej sądzeni przez Boga.
  
  Ojciec Pio
 
 
 
 Niedowiarek Abresch

Fryderyk Abresch zmienił wyznanie z protestanckiego na katolicyzm. Nie zrobił tego z potrzeby serca, ale ze względu na przyszłą żonę. Uważał, że religia i tak nie ma dla niego większego znaczenia. Od lat interesowały go wyłącznie praktyki okultystyczne. Na prośbę żony, która martwiła się o niego, pojechał do San Giovanni Rotondo. Ojciec Pio od razu wiedział, że Abresch od lat szczerze się nie spowiadał, a gdy przystępował do sakramentu pokuty, to tylko po to, by uspokoić żonę. Fryderyk oświadczył stygmatykowi, że nie wierzy w cudowną moc uzdrowienia przy konfesjonale.
 
  Ojciec Pio powiedział, że musi powtórzyć ostatnie spowiedzi i przypomnieć sobie tę, na której wyznał wszystkie grzechy. Abresch zaczął robić rachunek sumienia. Ze skruchą wyznał wszystkie grzechy, łącznie z tym, że uczestniczył w "czarnych mszach" i śpiewał pieśni na cześć szatana. Szczerze za wszystko żałował i otrzymał rozgrzeszenie.
 
  Opracowano na podstawie książki "Padre Pio stygmatyk", wyd. Exter, 1995, Fot. Exter
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba