2001  nr. 1
 
  Zdjecia do nr 1 udostępniono za pośrednictwem "Głosu Ojca Pio" Serdeczne Bóg Zapłać 
 
 
 Kronika życia Ojca Pio 1   
 
 Chrystusowe rany 2   
 
 Każdego "widział od środka" 3   
 
 Eucharystia 4   
 
 Różaniec  
czyli życie Jezusa i Maryi
5   
 
 Cud - znak bliskości Boga 6   
 
 Charyzmat czyli dar dla innych 7   
 
 Powrót synów Marnotrawnych 8   
 
 Koronka do najświętszego  
Serca Pana Jezusa
9   
 
 Szpital, który jest domem 10   
 
 Grupy Modlitwy Ojca Pio 11   
 
 Ks. Karol Wojtyła spotyka Ojca Pio 12   
 
 Wspomnienie  
dr Wandy Półtawskiej
13   
 
 Beatyfikacja tysiąclecia 14   
 
 Litania do bł. Ojca Pio15   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Eucharystia
 
  Świat mógłby nawet istnieć bez słońca, lecz nie mógłby istnieć bez Mszy św. - powiedział kiedyś Ojciec Pio.
 
  Codzienna Eucharystia sprawowana przez 58 lat była sensem jego życia. Wstawał w środku nocy, aby się do niej przygotować. Po jej zakończeniu długi czas spędzał na modlitwie dziękczynnej. Nie było w kościele człowieka, który patrzyłby obojętnie na to, co działo się przy ołtarzu. Wielu kapłanów wyznało, że dopiero w San Giovanni Rotondo zrozumieli, czym jest Najświętsza Ofiara.
 
 
 
 Codziennie o piątej rano

Już o drugiej, trzeciej nad ranem przed kościołem Matki Bożej Łaskawej zaczynały gromadzić się tłumy. Bywało, że świątynię "zdobywano szturmem", każdy chciał być jak najbliżej ołtarza.
Dopiero gdy Ojciec Pio wychodził z zakrystii, zapadała cisza. Ludzie w napięciu śledzili każdy gest kapłana. On zaś poruszał się powoli, jakby przygniatał go niewidzialny ciężar. Widać było, że cierpi. To nie było zwykłe sprawowanie obrzędu, lecz prawdziwa Ofiara. Wszyscy, którzy w niej uczestniczyli mieli wrażenie, jakby naprawdę szli na Golgotę i stali u stóp krzyża. Na czole Ojca Pio pojawiały się kropelki potu, z oczu płynęły łzy. Najtrudniejszy był moment Przeistoczenia. Zdarzało się, że przejmującą ciszę przerywał nagły szloch lub głośne wyznanie odzyskanej wiary. Widok przebitych dłoni unoszących Hostię wzruszał wszystkich.
 
 
 
 Komunia święta

Msza św. sprawowana przez Ojca Pio trwała zazwyczaj ponad dwie godziny. Ludzie zgromadzeni wokół ołtarza nie zauważali upływającego czasu. Wielu marzyło, aby otrzymać Komunię św. z rąk Ojca Pio. Zakonnik komunikował jedynie dzieci pierwszokomunijne lub małżonków z okazji rocznicy ślubu. Czasami kogoś pominął, widząc, że nie jest gotowy na przyjęcie Chrystusa. Bywało też, że zachęcał do Jego przyjęcia tych, którzy nie mieli na to odwagi.
 
 
  
Ostatnia Msza św. Ojca Pio odprawiona w przeddzień śmierci, 22 września 1968 roku.

Fot. Convento S. Maria delle Grazie

 
 
 
 
 Prawdziwa Ofiara

Gdy jestem z Jezusem utajonym w Najświętszym Sakramencie, bardzo mocno bije moje serce. Czasem wydaje mi się, że moje serce wyskoczy mi z piersi. Będąc przy ołtarzu, odczuwam niekiedy, że ogarnia mnie ogień i wprost nie potrafię tego opisać. I wydaje mi się, że z determinacją idę do tego ognia.
  
  Ojciec Pio
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba