2001  nr. 1
 
  Zdjecia do nr 1 udostępniono za pośrednictwem "Głosu Ojca Pio" Serdeczne Bóg Zapłać 
 
 
 Kronika życia Ojca Pio 1   
 
 Chrystusowe rany 2   
 
 Każdego "widział od środka" 3   
 
 Eucharystia 4   
 
 Różaniec  
czyli życie Jezusa i Maryi
5   
 
 Cud - znak bliskości Boga 6   
 
 Charyzmat czyli dar dla innych 7   
 
 Powrót synów Marnotrawnych 8   
 
 Koronka do najświętszego  
Serca Pana Jezusa
9   
 
 Szpital, który jest domem 10   
 
 Grupy Modlitwy Ojca Pio 11   
 
 Ks. Karol Wojtyła spotyka Ojca Pio 12   
 
 Wspomnienie  
dr Wandy Półtawskiej
13   
 
 Beatyfikacja tysiąclecia 14   
 
 Litania do bł. Ojca Pio15   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Cud - znak bliskości Boga
 
 

Pan Jezus powiedział: "Proście, a będzie wam dane"
 
 
 
  Człowiek cierpiący z powodu choroby szuka pomocy wszędzie. Chodzi do lekarzy, poddaje się badaniom i operacjom, regularnie zażywa przepisane lekarstwa. I choć najczęściej przynosi to ulgę i poprawę stanu zdrowia, boi się, co będzie dalej... Za miesiąc, za pół roku, za rok... Ze strachem spogląda w przyszłość, bo tyle jest chorób, których medycyna nie jest w stanie powstrzymać.
 
 
 
  Gdy lekarze przyznają, że są bezsilni, wydaje się, że nie ma już szansy na wyzdrowienie. Tymczasem świadectwa ludzi, którzy w niewytłumaczalny medycznie sposób zostali uzdrowieni za pośrednictwem Ojca Pio, pokazują, że nigdy nie powinno się tracić nadziei.
 
 
 
 

"... niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają..."
  
  (Mt 11, 4)
 
 
 
  Cud zawsze wywołuje zdumienie. Cudu dokonać może tylko Bóg, gdyż On ma moc działania poza prawami natury. Nic dziwnego więc, że człowiek, który nie wierzy w Boga, nie wierzy też w cuda i doszukuje się w nich oszustwa.
 
  "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię" to pierwszy opisany w Biblii cud Boga. Nowy Testament przynosi nam opisy kolejnych cudów Bożych. Jezus żyjąc wśród ludzi, uzdrawiał, wskrzeszał zmarłych i wypędzał złe duchy. Wiemy, że zamienił wodę w wino, uciszył burzę, chodził po morzu, rozmnożył chleb... A ukrzyżowany - trzeciego dnia zmartwychwstał.
 
  Cuda są znakami od Boga. Przez nie ukazuje nam swoją dobroć i troskę. Uczy modlić się z ufnością, a w chwilach trudnych nie tracić nadziei.
 
  Za pośrednictwem Ojca Pio Pan Bóg dokonał wielu cudów, przynosząc chorym ulgę w cierpieniu i zdrowie, udzielając niewierzącym łaski nawrócenia, a nawet przywracając zmarłych do życia.
 
 
  
Wokół Ojca Pio gromadziły się rzesze ludzi. Błagali go o wstawiennictwo u Boga. Niektórzy przekazywali mu swe prośby spisane na kartkach.

Fot. Convento S. Maria delle Grazie

 
 
 
 
 Niewidoma zaczęła widzieć

W dniu swojej Pierwszej Komuni i, którą przyjęła z rąk Ojca Pio, Gemma di Giorgi stała się szczęśliwa. Mogła wreszcie zobaczyć otaczający ją świat i pójść do szkoły... Wcześniej było to niemożliwe. Urodziła się bez źrenic, a bez źrenic nie można widzieć. Medycyna była bezsilna. Rodzice liczyli na cud, modląc się do Matki Bożej. Gdy dotarli do Ojca Pio, dziewczynka podczas spowiedzi zapomniała poprosić go o wstawiennictwo. Ojciec Pio jednak wiedział o jej cierpieniu, dotknął dłonią jej oczu i uczynił znak krzyża. Później Gemma po raz pierwszy w życiu przyjęła Komunię Świętą... i w drodze do domu zaczęła widzieć! Nadal nie miała źrenic, ale widziała! Lekarze nie mogli tego wytłumaczyć. Przed wykonaniem badania widząc, że nie ma źrenic, nie chcieli nawet uwierzyć, że odzyskała wzrok!
 
 
 
 Wskrzeszony synek

Pewnego dnia do konfesjonału, w którym spowiadał Ojciec Pio, podeszła kobieta, niosąca walizkę. Było w niej maleńkie, martwe dziecko. Miało najwyżej sześć miesięcy. Matka była zrozpaczona, dotarła bowiem do człowieka, na którego pomoc liczyła, ale cóż z tego, gdy jej ciężko chory synek nie przeżył podróży... Głęboko wierzyła w uzdrowienie, ale teraz, gdy dotarła do celu, było już za późno. Kobieta zanosiła się płaczem... Tymczasem Ojciec Pio się modlił. Nagle uciszył matkę mówiąc, że przecież jej syn śpi... Wtedy zobaczyła, że chłopczyk oddycha! A przecież przed chwilą był martwy...
 
 
 
 Niepotrzebny osiołek

Emmanuele Brunatto z powodu uciążliwego bólu nogi, nie dał rady o własnych siłach pójść na Mszę św. sprawowaną przez Ojca Pio. Tak bardzo zależało mu na uczestnictwie w niej, że pomimo choroby postanowił dotrzeć do kościoła. W tym celu pożyczył osła i dotarł do kościoła. Po Mszy św. Emmanuele wypatrywał osiołka, żeby wrócić do domu. Niespodziewanie zjawił się przy nim Ojciec Pio. Gdy dowiedział się, na co Emmanuele czeka, polecił mu pójść do domu pieszo. Chory, który był już świadkiem niezwykłych wydarzeń w San Giovanni Rotondo, wstał i zaczął iść. Ból powoli ustępował, a w domu Emmanuele zobaczył, że rana nogi jest całkiem zagojona... A jeszcze rano, gdy zmieniał opatrunek, sączyły się z niej krew i ropa. Ich ślad był jeszcze na zużytych bandażach!
 
 
 
 To Bóg udziela pomocy

To nie ja uczyniłem cud. Ja tylko modliłem się za ciebie.
Uleczył cię Pan Bóg!
  
  Ojciec Pio
 
 
 
  Opracowano na podstawie książki "Padre Pio stygmatyk", wyd. Exter, 1995, Fot. Exter
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba