2001  nr. 1
 
  Zdjecia do nr 1 udostępniono za pośrednictwem "Głosu Ojca Pio" Serdeczne Bóg Zapłać 
 
 
 Kronika życia Ojca Pio 1   
 
 Chrystusowe rany 2   
 
 Każdego "widział od środka" 3   
 
 Eucharystia 4   
 
 Różaniec  
czyli życie Jezusa i Maryi
5   
 
 Cud - znak bliskości Boga 6   
 
 Charyzmat czyli dar dla innych 7   
 
 Powrót synów Marnotrawnych 8   
 
 Koronka do najświętszego  
Serca Pana Jezusa
9   
 
 Szpital, który jest domem 10   
 
 Grupy Modlitwy Ojca Pio 11   
 
 Ks. Karol Wojtyła spotyka Ojca Pio 12   
 
 Wspomnienie  
dr Wandy Półtawskiej
13   
 
 Beatyfikacja tysiąclecia 14   
 
 Litania do bł. Ojca Pio15   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Charyzmat czyli dar dla innych
 
  Jasnowidz, cudotwórca, święty - tak określano Ojca Pio jeszcze za jego życia. Pan Bóg obdarzył go niezwykłymi darami: pozwolił mu czytać w ludzkich myślach, widzieć przyszłość, być równocześnie w kilku miejscach. Takie zdolności wzbudzały sensację.
 
 
  
Pociechy dla dzieci
Bardzo często z fizyczną czy duchową obecnością Ojca wiązał się przedziwny, bardzo miły zapach. Jednym przypominał woń fiołków, innym aromat róż. Zapach często towarzyszył cudownym uzdrowieniom czy nawróceniom, innym razem po prostu dodawał otuchy, przynosił radość i pokój. Sam zakonnik nazwał ową woń "pociechą dla dzieci", dając do zrozumienia, że jest to prezent dla tych, których wiara potrzebuje wyraźnego, zmysłowego znaku. Ci, którym dane było poczuć ów "aromat raju", nie zapomną go do końca życia.

Fot. Convento S. Maria delle Grazie

 
 
 Poślij do mnie swego Anioła

Każdy człowiek ma swojego Anioła Stróża, ale nasza wiara często jest zbyt słaba, aby nawiązać z nim kontakt. Dla Ojca Pio jego Anioł Stróż był najwierniejszym przyjacielem, doradcą, a nawet... tłumaczem. Zdarzało się, że zakonnik rozmawiał z kimś w języku, którego nigdy się nie uczył. Pytany, jak to możliwe, odpowiadał, że wyręcza go w tym jego Anioł Stróż. Ludziom, którzy nie mogli przedstawić swoich spraw osobiście, radził, by przysłali swego Anioła. Ci, którzy mu zaufali, świadczą, że istotnie ten sposób okazywał się szybki i skuteczny.
Świat nadprzyrodzony - Bóg, święci, aniołowie - był dla Ojca Pio równie bliski jak realne życie. Nie dziwił się, gdy z prośbą o modlitwę przychodziły dusze cierpiące w czyśćcu. Wiedział, kto niebawem umrze a kto się narodzi. Nie istniały dla niego granice dla nas nieprzekraczalne.

 
 
 
  Powiedz wszystko

Gdy zapytano Ojca Pio, jaką ma misję do spełnienia na ziemi, odpowiedział: "jestem spowiednikiem". Spowiadał kilkanaście godzin dziennie. Często przypominał ludziom grzechy, o których nie pamiętali albo... nie chcieli pamiętać. Jednych traktował łagodnie, innych bardzo surowo. Nie tylko widział jak na dłoni całe życie spowiadającego się człowieka, ale znał również jego myśli, intencje i najskrytsze pragnienia. Wiedział, czy grzesznik, którego ma przed sobą, błądzi, poszukując prawdy czy też świadomie oddala się od Boga. Czy pragnie nawrócenia, czy wcale nie zamierza zmienić swego życia. Bywało, że niektórzy musieli długo czekać, by Ojciec wysłuchał ich spowiedzi. Musieli dojrzeć duchowo do prawdziwego spotkania z Bogiem.
Dar głębokiego wejrzenia w ludzkie sumienie pozwalał leczyć chore dusze, ale równocześnie był źródłem wielkiego cierpienia. Nieraz zdarzało się, że Ojciec płakał w konfesjonale, porażony ogromem zła, jakiego może dopuścić się człowiek.

 
 
 
 Ja to wiem

Ojciec Pio zaskakiwał ludzi nie tylko wiedzą na temat przeszłości ale i przyszłości. Często ostrzegał kogoś przed niebezpieczeństwem. Nie od niego zależało, czy coś wydarzy się czy nie. Interweniował tylko wtedy, gdy czuł, że taka jest wola Boga. Zawsze podkreślał, że jest jedynie narzędziem w Jego ręku.
Zdarzało się, że trafiał do osób, których nigdy przedtem nie widział. Ratował, uzdrawiał, rozgrzeszał, a czasem odwodził od tragicznych decyzji, jak w przypadku kobiety, której lekarze zalecali usunąć ciążę lub żołnierza, który chciał popełnić samobójstwo.
Ta wiedza sprawiała, że zawstydzał wszystkich, którzy chcieli wystawić go na próbę. Nie musiał czytać listów, aby znać ich treść. Kiedyś, zanim pobłogosławił cały plik listów, odłożył na bok jeden. Okazało się, że był w nim kupon gry liczbowej.

 
 
 
 Jestem tam, gdzie to potrzebne

Ojciec Pio mógł przebywać jednocześnie w różnych, znacznie nieraz oddalonych od siebie miejscach.
Choć to wydaje się niemożliwe, Ojciec potrafił pojawić się niespodziewanie w szpitalnej sali, w samochodzie, a nawet w chmurach. Znana jest historia powstrzymania przez niego samolotów, mających zbombardować San Giovanni Rotondo. Inny potwierdzony przez świadków fakt to jego nieoczekiwana obecność w Urugwaju przy łóżku konającego przyjaciela - biskupa Damiani. Ci, którzy znali go dobrze, opowiadają, że w takich chwilach nieruchomiał, tracąc kontakt z rzeczywistością. Był wtedy w innym miejscu.

 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba