2002  nr. 10
 
  Redakcja składa podziękowanie Jego Ekscelencji Księdzu Biskupowi Albinowi Małysiakowi CM, Księdzu Wizytatorowi Bronisławowi Sieńczakowi CM, Księdzu Stanisławowi Rospondowi CM, Księdzu Wacławowi Umińskiemu CM oraz Siostrze Annie Brzęk SM za pomoc merytoryczną oraz za udostępnienie archiwów zdjęciowych. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Św. Wincenty a Paulo 
- patron dzieł miłosierdzia
1   
 
 "Jestem synem 
biednego rolnika"
2   
 
 U progu przeznaczenia 3   
 
 W służbie ubogim 4   
 
 Wśród najuboższych i najbogatszych 5   
 
 W chwale ołtarzy 6   
 
 Misjonarze wyruszają w świat 7   
 
 Misjonarze Męczennicy 8   
 
 Trudne polskie losy 9   
 
 Sprawiedliwy 
wśród narodów świata
10   
 
 Anioły miłosierdzia 
we Francji i w Polsce
11   
 
 Wielki dar niepokalanej 12   
 
 Święta Milczenia 13   
 
 Życzenie Maryi się spełnia 14   
 
 W ślady św. Wincentego a Paulo 15   
 
 Dziedzictwo księdza Siemaszki 16   
 
 "Siemacha" dzisiaj 17   
 
 Szkoła XXI wieku 18   
 
 Czas na wincentyńskie rekolekcje 19   
 
 Ojciec Święty 
zawierza świat Miłosierdziu Bożemu
20   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Trudne polskie losy
 
  W roku ubiegłym minęło 350 lat od sprowadzenia misjonarzy do Polski. Przybyli oni do naszego kraju dzięki staraniom królowej Ludwiki Marii Gonzagi - żony Jana Kazimierza. Objęli parafię Świętego Krzyża w Warszawie, gdzie pracują do dzisiaj.
 
 
W obliczu zarazy i "potopu"
 
  Czasy Jana Kazimierza to okres rujnujących Polskę wojen i upadku gospodarczego. Pierwsza grupa misjonarzy, którzy pojawili się w Warszawie, nie przypuszczała, w jak trudnych warunkach przyjdzie im realizować swe powołanie do służby ubogim. Trafili akurat na szerzącą się w kraju zarazę, a już niebawem przez polskie ziemie miał przetoczyć się szwedzki "potop". Dlatego dopiero ćwierć wieku później polscy misjonarze mogli założyć seminarium duchowne. W tym też czasie zaczęli pracę w Chełmnie, a w 1682 r. przybyli do Krakowa. Niebawem doszło do powołania polskiej prowincji zgromadzenia.
{sroetytul}
Pod obcym jarzmem
 
  Do pierwszego rozbioru misjonarze prowadzili na terenie Polski 30 domów. Zaborcy systematycznie je likwidowali. Wielu księży poddano represjom z powodu działalności patriotycznej; niektórych wywieziono na Syberię. Dopiero odzyskanie niepodległości w 1918 r. pozwoliło na odtwarzanie polskiej prowincji. Podczas II wojny światowej zginęło ok. 30 misjonarzy: zostali rozstrzelani lub zamęczeni w obozach koncentracyjnych. Dotkliwe były też straty materialne zgromadzenia, m.in. na skutek przepadku mienia na terenach włączonych po wojnie do ZSRR.
 
 
"Wykształceni i pokorni są skarbem zgromadzenia"
 
  Te słowa Założyciela realizuje dziś w Polsce ponad trzystu księży i braci zgromadzenia. W seminariach duchownych prowadzą formację przyszłych kapłanów, pracują w parafiach, służą chorym jako kapelani, otaczają opieką duszpasterską więźniów, prowadzą szkoły i placówki wychowawcze dla młodzieży. Kształcenie i przygotowanie kapłanów do pracy odbywa się podczas rocznego nowicjatu oraz studiów w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy w Krakowie.
 
  Kraków - do misjonarzy wszędzie blisko
 
 
  
Jeśli wyruszymy z krakowskiego Rynku ulicą Grodzką i miniemy Wawel, natrafimy na monumentalną budowlę przy ul. Stradom - kościół księży misjonarzy p.w. Nawrócenia św. Pawła.

Fot. Franciszek Mróz

 
 
 
  
Idąc Traktem Królewskim dochodzimy, przez Bramę Floriańską i plac Matejki, do ul. św. Filipa. Stoi tu kościół misjonarzy p.w. św. Wincentego a Paulo. W środku znajduje się cudowny obraz Pana Jezusa Milatyńskiego. Tym wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa zasłynęła w XVIII w. miejscowość Milatyn Nowy (dziś na Ukrainie). Właścicielami obrazu byli państwo Sobieszczańscy. Gdy ich najstarszy syn ciężko zachorował, ojciec położył wizerunek przy dziecku będącym w stanie krytycznym. Niebawem chłopiec całkowicie wyzdrowiał, zaś wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego przeniesiono do miejscowego kościoła. Gdy po II wojnie światowej opiekujący się parafią księża misjonarze zmuszeni byli opuścić Milatyn, cudowny obraz trafił do Krakowa.

Fot. Franciszek Mróz

 
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba