2003  nr. 6
 
  Redakcja składa podziękowanie redaktorowi naczelnemu "Posłańca Św. Antoniego z Padwy" Ojcu Paulinowi Władysławowi Sotowskiemu OFMConv oraz Dyrektorowi Generalnemu Wydawnictwa "Messaggero di S. Antonio" Ojcu Luciano Bertazzo OFMConv za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Kronika życia św. Antoniego 1   
 
 Ferdynand z Lizbony 2   
 
 Pragnienie męczeństwa 3   
 
 Nieoczekiwane odkrycie w Forli 4   
 
 Kaznodzieja i cudotwórca 5   
 
 Przybrany syn Padwy 6   
 
 Bazylika Il Santo 7   
 
 Białe Orły u św. Antoniego 8   
 
 Patron ludzkich spraw 9   
 
 Święty bliski polskim sercom 10   
 
 Jeśli szukasz cudów, 
idź do Antoniego...
11   
 
 Litania do św. Antoniego12   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Święty bliski polskim sercom
 
  Polacy darzą św. Antoniego szczególnymi względami. Świadczy o tym duża liczba sanktuariów i kościołów w Polsce noszących imię padewskiego zakonnika.
 
 
Patron Jasła
 
  W przyszłym roku minie 100 lat od poświęcenia pierwszego kościoła św. Antoniego z Padwy w Jaśle. Świątynia ta służyła miejscowej ludności do 1944 r., kiedy to została zburzona wraz z całym miastem. Po wojnie odbudowano dom Boży. W sanktuarium wyjątkową czcią otaczana jest figura Świętego. Gdy hitlerowcy wysadzili w powietrze mury kościoła, wszyscy byli przekonani, że figura uległa wraz z nim zniszczeniu. Jakież było zdumienie i radość, gdy w styczniu 1945 r. podczas porządkowania rumowiska znaleziono ją prawie nieuszkodzoną. Uznano to za prawdziwy cud.
W ciągu ponad stu lat obecności franciszkanów w Jaśle mieszkańcy miasta i okolic gorąco pokochali Świętego z Padwy. Licznie uczestniczą we wszystkich poświęconych mu nabożeństwach i zawierzają mu swoje sprawy. W 1996 r. Rada Miejska Jasła podjęła uchwałę o uznaniu św. Antoniego patronem miasta. Rok wcześniej wielkim wydarzeniem w Jaśle było przybycie tu relikwii Świętego.
 
 
 
 Łagiewnicka chluba Łodzi

Największą sławą wśród polskich sanktuariów św. Antoniego cieszy się kościół w łódzkich Łagiewnikach. Powstanie tej świątyni poprzedziły niezwykłe wydarzenia.


Objawienie św. Antoniego

Było to w XVII wieku. Miejscowemu cieśli Jerzemu i właścicielowi Łagiewnik Samuelowi Żeleskiemu objawił się św. Antoni wzywając ich, by z woli Bożej wznieśli tu kaplicę ku jego czci. Żeleski natychmiast polecił wybudować taki obiekt i sprowadził kapelana do opieki nad nim. Tłumnie odwiedzana przez wiernych kaplica okazała się jednak za mała, dlatego postanowiono wznieść kościół. Drewnianą świątynię poświęcono w roku wiktorii wiedeńskiej - 1683. Obok wyrósł również drewniany klasztor. Obie budowle wydały się jednak zbyt skromną formą uczczenia Świętego. Budowę nowej, murowanej świątyni ukończono w 1723 r., a konsekrowano ją trzy lata później.


Burzliwe dzieje

Sprawujący swoją posługę w Łagiewnikach franciszkanie zapisali piękne karty w historii zakonu. Działalnością charytatywną zasłynął w XVIII wieku bł. o. Rafał Chyliński (beatyfikowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II). W okresie powstania styczniowego bohaterstwem wyróżnił się kleryk Józef Sawicki, który na czele dużego oddziału stoczył krwawą bitwę z Rosjanami. Kapelanem powstańców 1863 r. był gwardian o. Leon Godlewski. Po upadku powstania władze carskie wygnały franciszkanów z Łagiewnik.


Wrócili tu dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. W latach okupacji hitlerowskiej kościół i klasztor poniosły duże straty. W pomieszczeniach klasztornych Niemcy urządzili warsztaty naprawcze, a kościół zamieniono na magazyn. Po wojnie franciszkanie troskliwie odremontowali budynki. Dziś są one chlubą Łodzi jako jedyny barokowy zabytek miasta i najstarszy zachowany zespół architektoniczny.

 
 
  
Ołtarz główny łagiewnickiego sanktuarium.
 
 
 
Lubelska Częstochowa
 
  W niewielkiej Radecznicy, położonej 40 km od Zamościa, znajduje się jedno z najstarszych w Polsce sanktuariów św. Antoniego. Miejsce to wybrał sam Święty, ukazując się w 1664 r. na pobliskiej Łysej Górze miejscowemu tkaczowi. Trzy lata później stała tu już drewniana kaplica i mały klasztor, a przed końcem wieku wzniesiono piękny barokowy kościół. Gdy w XIX wieku na odpusty zaczęło tu przybywać po kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów, Radecznicę zaczęto nazywać lubelską Częstochową. Dramatyczne chwile klasztor przeżył w 1950 r., gdy opiekujący się sanktuarium Bernardyni zostali aresztowani i skazani na kary długoletniego więzienia pod zarzutem próby obalenia władzy komunistycznej.
 
 
  
Obraz św. Antoniego w Radecznicy
 
 
 
Zwycięstwo wskazało patrona
 
  Świątynię noszącą imię św. Antoniego ma również Warszawa. Barokowy kościół znajduje się przy ul. Senatorskiej. Ten patronat świątynia zawdzięcza ślubowi króla Zygmunta III Wazy, który podczas oblężenia Smoleńska w 1611 r. obiecał ufundować kościół temu świętemu, w którego dniu zdobędzie twierdzę. Zwycięstwo przyszło 13 czerwca. Jednak mury, które dziś możemy oglądać, pochodzą z późniejszych czasów Jana III Sobieskiego, który ufundował nową świątynię obok starego kościoła ograbionego podczas potopu szwedzkiego.
 
 
 
 
Od Jasnej Góry po Sietesz
 
  Polskie sanktuaria św. Antoniego to temat na grubą książkę. Wiele świątyń ma bogatą historię i zabytkowy charakter, jak chociażby kościół w miejscowości Gołonóg (dzisiaj część Dąbrowy Górniczej). Od dawna Święty ma swój ołtarz w bazylice na Jasnej Górze. W latach międzywojennych został patronem nowo utworzonej parafii w dzielnicy robotniczej miasta zwanej Ostatnim Groszem. Kościół pod wezwaniem św. Antoniego stanął tu już po wojnie. W Gnieźnie w kościele franciszkanów możemy zobaczyć obraz przedstawiający Świętego. Malowidło to zaliczane jest do najstarszych wizerunków kaznodziei.
Imieniem Świętego nazwano też kościół w wiosce Sietesz. Kult patrona świątyni był tu od wieków bardzo silny. W 1998 r. do tego sanktuarium zostały sprowadzone relikwie św. Antoniego. Nie mniejszą czcią otacza Świętego Rybnik, gdzie kościół pod jego wezwaniem jest największą świątynią w tym mieście. Antoniańskie sanktuaria znajdują się również w Gdyni, Wrocławiu, Chorzowie, Niewodnicy i wielu, wielu innych polskich miastach. Wszędzie tam, wsłuchany w ludzkie potrzeby padewski kaznodzieja towarzyszy Polakom niczym rodzimy święty.
 
  Zdjęcia: Archiwum "Posłańca Św. Antoniego z Padwy"
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba