2003  nr. 7
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Szczepanowi Praśkiewiczowi OCD, Ojcu Włodzimierzowi Tochmańskiemu OCD, Ojcu Albertowi Wachowi OCD oraz Ojcu Tadeuszowi Janowiakowi OCarm za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Znak pielgrzymi 1   
 
 Ogród Boga 2   
 
 Prorok Ognia 3   
 
 Karmelitańscy pustelnicy 4   
 
 Szkaplerz szatą Maryi 5   
 
 Nosili szkaplerz... 6   
 
 Oczyma artystów 7   
 
 Ze szkaplerzem 
na stolicę piotrową
8   
 
 Znak szkaplerza dziś 9   
 
 Klasztor jak latarnia 10   
 
 Karmelici na piasku 11   
 
 Sanktuarium Szkaplerza 12   
 
 Karmel w Czernej 13   
 
 Oddany Polsce i Karmelowi 14   
 
 Litania 
do Matki Bożej Szkapleznej
15   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Prorok Ognia
 
  W czasach proroka Eliasza wyznawcy jedynego Boga doznawali ciężkich prześladowań. To właśnie Eliasz był tym, który podjął walkę w obronie prawdziwej wiary.
 
 
Ogień i deszcz
 
  Częścią królestwa Izraelitów władał wtedy król Achab wraz z żoną Izebel. Królowa Izebel popierała szerzący się w państwie kult pogańskich bożków Baala i Aszery. Pewnego dnia na królewskim dworze zjawił się Eliasz. Przepowiedział, że Jahwe ześle na kraj karę - trzy lata suszy. Jego słowa się sprawdziły. W trzecim roku wielkiej suszy Eliasz zgromadził na Górze Karmel cały lud Izraela. Następnie zażądał, by wyznawcy Baala złożyli swemu bogu ofiarę z młodego cielęcia i prosili go, by ją przyjął. Fałszywi prorocy przez wiele godzin wzywali Baala. Nadaremnie! Nie było żadnej odpowiedzi. Wtedy Eliasz złożył ofiarę Bogu Jahwe. I wówczas - jak czytamy w Biblii - "spadł ogień od Pana" (1Krl 18,38) i ofiara została przyjęta. Po tym niezwykłym wydarzeniu na wyschniętą od dawna ziemię spadł obfity deszcz.
 
 
  
Miejsce na górze Karmel, gdzie Eliasz złożył ofiarę Jahwe i rozprawił się z prorokami Baala.br>

Fot. Archiwum Klaszyoru Karmelitów Bosych

 
 
 
Czas próby
 
  Jednak mściwa królowa Izebel się nie nawróciła. Pragnęła śmierci Eliasza. Prorok musiał uchodzić przed jej gniewem na pustynię. Był to dla niego czas wielkiej próby. Pan nie pozwolił jednak, by Eliasz umarł z głodu i pragnienia. Z Jego rozkazu pożywienie przynosił mu Anioł. Później pomocy Eliaszowi udzieliła pewna uboga wdowa. Przyjęła Proroka pod swój dach i żywiła go. I znów stał się cud. Dzban mąki i baryłka oliwy w cudowny sposób napełniały się po każdym posiłku. A kiedy syn wdowy ciężko zaniemógł i umarł, Pan na prośbę Eliasza przywrócił go do życia.
 
 
Pierwszy pustelnik
 
  W końcu Bóg postanowił powołać Proroka do siebie. Pewnego dnia przysłał po Eliasza rydwan ognisty nad rzekę Jordan. W ten sposób, jak mówi Pismo Święte, "Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios" (2Krl 2,11).
Zmuszony przez długie lata do ukrywania się i odosobnienia prorok Eliasz uważany jest za pierwszego pustelnika.
 
 Znak Matki Bożej

Niezwykła więź łączy Eliasza (który żył blisko 1000 lat przed narodzeniem Chrystusa) z Matką Bożą. Gdy Prorok oczekiwał na znak od Boga potwierdzający, że susza dobiegnie końca, ujrzał niewielką chmurkę. Karmelici uznali, że obłok symbolizował Maryję, która przyniosła ludziom źródło życia - Syna Bożego.
Eliasz w miejscu ukazania się obłoku postawił kaplicę, która dotrwała do czasów Chrystusa. Po Wniebowzięciu Matki Bożej świątynię pieczołowicie odnowiono z zachowaniem pierwotnego kształtu. Zrujnowana w XIII w. przez pogan po blisko 500 latach doczekała się odbudowy i jest dziś najstarszym na świecie kościołem ku czci Bogarodzicy.
 
 
  
Prorok Eliasz, zwany "Prorokiem Ognia", często jest przedstawiany z mieczem ognistym.

Fot. Archiwum Klaszyoru Karmelitów na Piasku

 
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba