|   |   |
| |
|   | Młodzieńczy zapał do pracy naukowej nie wygasł w młodym księdzu. Kiedy dowiedział się, że ma zwolnić się katedra teologii pastoralnej w Uniwersytecie Jagiellońskim, zaczął czynić o nią starania.
| | |
|   | Taki młody, a już profesor
| |
|   |          W staraniach o stanowisko profesora UJ wspierało ks. Pelczara kilka bardzo znaczących w Krakowie osób, w tym ks. Albin Dunajewski (późniejszy biskup i kardynał), a także rektor UJ, prof. Fryderyk Zoll. Mimo to katedra przypadła w udziale innemu wykładowcy, który przewyższał ks. Pelczara doświadczeniem. Ks. Pelczar miał dopiero 34 lata, a więc w porównaniu z większością profesorów krakowskiej wszechnicy był bardzo młody.
    Jednak zaledwie kilka miesięcy później dołączył do ich grona, bowiem posada, o którą się ubiegał, niespodziewanie się zwolniła i młody kapłan otrzymał katedrę teologii pastoralnej.
| | |
|   | Przemawiał do serc
| |
|   |          Od początku pracy w Uniwersytecie Jagiellońskim ks. Pelczar był wyróżniającą się postacią. Teraz dopiero w pełni zabłysnął jego talent wykładowcy. Miał niezwykły dar jasnego i prostego mówienia o rzeczach trudnych. Słuchacze zawsze chętnie chłonęli jego słowa, gdyż potrafił suchą teorię zamienić w fascynujący wykład.
    Mówił porywająco, trafiając zarówno do umysłów, jak i do serc. Do tej pory nikt nie prowadził wykładów na Wydziale Teologicznym w ten sposób.
    Młody ksiądz profesor aktywnie włączył się również w działania na rzecz wzmocnienia pozycji Wydziału Teologicznego. Jego zaangażowanie szybko dostrzegła społeczność akademicka. Zaledwie trzy lata po jego przyjściu na UJ powierzono mu obowiązki prorektora. Nieco później, w roku 1882, został rektorem Uniwersytetu.
| | |
|   | Dla Uniwersytetu
| |
|   |          W ciągu krótkiej, trwającej zaledwie jeden rok akademicki, kadencji rektorskiej zainicjował przedsięwzięcia, które odmieniły Uniwersytet. Księdzu Pelczarowi uczelnia zawdzięcza budynek Collegium Novum. Dziś jest on siedzibą władz rektorskich oraz miejscem najważniejszych konferencji i ceremonii uniwersyteckich, a także symbolem krakowskiej Almae Matris.
    Dla Wydziału Lekarskiego rektor Pelczar uzyskał rozległe tereny przy ul. Kopernika. Dzięki temu miasto w krótkim czasie wzbogaciło się o szereg klinik uniwersyteckich.
| | |
|   | Z papieskim błogosławieństwem
| |
|   |          Poza pełnieniem obowiązków rektora ks. Pelczar dwukrotnie był dziekanem Wydziału Teologicznego, a raz prodziekanem. Pod jego opieką wydział nawiązał do swych najlepszych tradycji. Zasilili go czołowi uczeni, sprowadzeni z różnych stron Polski. Księdzu rektorowi bardzo zależało, aby przyszli kapłani byli ludźmi gruntownie wykształconymi. Od profesorów wymagał, aby wykładali w sposób jasny i uczyli samodzielnego myślenia.
    Ksiądz profesor zapisał się też w dziejach krakowskiego uniwersytetu jako ten, kto wiele uczynił na rzecz zacieśnienia jego kontaktów ze Stolicą Apostolską. Dobre stosunki z Watykanem sprawiły, że Uniwersytet Jagielloński spotkały różne dowody życzliwości ze strony ówczesnego papieża, Leona XIII. Papież ten udzielił apostolskiego błogosławieństwa uczelni.
| |   |  | Ks. Józef Sebastian Pelczar, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego
|
| |
|   |      | | Blisko ludzi
|  | Mimo iż ks. prof. Pelczar bardzo angażował się w pracę naukową i dydaktyczną, potrafił też znaleźć czas, na to, by być blisko ludzi, poznanać ich potrzeby i problemy.
Jako przybysz spoza Krakowa szybko dostrzegł kłopoty młodzieży wiejskiej, szukającej pracy w tym mieście. Z myślą o niej na początku lat 90. XIX w. założył Bractwo Najświętszej Panny Maryi Królowej Korony Polskiej. Objęło ono opieką chłopców przyuczających się do zawodu w zakładach rzemieślniczych i dziewczęta służące. Prowadzone przez Bractwo przytulisko dla służących dało początek zgromadzeniu sióstr popularnie zwanych sercankami.
| |
|   |      | | Służebnice Najświętszego Serca Jezusowego
|  | W 1894 r., wychodząc naprzeciw potrzebom współczesnych mu czasów, ks. prof. Józef Sebastian Pelczar założył w Krakowie Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Siostry sercanki troszczyły się o ubogie dziewczęta, udzielając im schronienia i przyuczając je do pracy. Niosły posługę także ludziom chorym, biednym i starszym. Z czasem rozszerzyły swą działalność. Domy sercanek powstały we Francji, Włoszech, Boliwii, Libii i w USA . Wśród swych podopiecznych sercanki szerzyły kult Najświętszego Serca Jezusowego, kierując się objawieniami
św. Małgorzaty Marii Alacoque. Duchowość rodziny sercańskiej osobiście kształtował ks. Pelczar, do końca życia pełniąc funkcję dyrektora zgromadzenia. Zanim rozstał się z Krakowem, przygotował siostry do samodzielnej pracy wśród ubogich. Wiedział, że zgromadzenie będzie się rozwijać, bo - jak później powiedział - tak wiele okoliczności przyczyniło się do założenia zgromadzenia, że dostrzegł w tym wyraźny znak Bożej Opatrzności .
| |   |  | Jan Paweł II w kaplicy bł. J. S. Pelczara w Krakowie. Kiedy w 1991 r. Ojciec Święty odwiedził krakowskie sercanki, powiedział do nich: Uczcie się od Bożego Serca ogarniać Waszym sercem wszystkich ludzi potrzebujących pomocy duchowej, moralnej czy materialnej.
|
| |
|   | Zdjęcia: Archiwum Sióstr Sercanek
|
|