2004  nr. 1
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Komisarzowi Nikodemowi Gdykowi OFM z Komisariatu Ziemi Œwiętej, Kustoszowi Sanktuarium Najœwiętszej Rodziny - Księdzu Józefowi Jakubcowi oraz Kostoszowi Sanktuarium Dziecištka Jezus w Jodłowej - Księdzu Franciszkowi Cieœli za pomoc merytorycznš oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Wielkie dzieło Świętej Rodziny 1   
 
 Tu słowo ciałem się stało 2   
 
 Wybrana przez Boga 3   
 
 Maryja i Elżbieta 4   
 
 Potomek królewskiego rodu 5   
 
 Dni powszednie Józefa 6   
 
 Czas spełnionych proroctw 7   
 
 Pasterze przed Mędrcami 8   
 
 W ciszy nazartańskiego domu 9   
 
 Rodzina - nasze Nazaret 10   
 
 Sanktuarium rodzin 11   
 
 Boskie Dzieciątko 12   
 
 Jezulatko z Pragi 13   
 
 Dzieciątko z Jodłowej 14   
 
 Świadectwa z księgi 15   
 
 Rzymianie mówią: Santo Bambino 16   
 
 Oni widzieli... 17   
 
 Litania do Najświętszej Rodziny18   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Rzymianie mówią: Santo Bambino
 
  Sanktuaria Dzieciątka Jezus istnieją w wielu miejscach na świecie. Wszędzie tam, gdzie ta mała figurka doznaje czci, na wiernych spływają wielkie łaski.
 
 
  
Santo Bambino z Bazyliki Santa Maria in Aracoeli

Fot. Franciszek Mróz

 
 
 
Z drzewa Ogrodu Getsemani
 
  W sercu Rzymu znajduje się Bazylika Santa Maria in Aracoeli - Najświętszej Maryi Ołtarza Niebios. Tu znajduje się figurka, która sama w sobie jest dziełem wyjątkowym: wykonano ją go bowiem z drzewa oliwnego z Ogrodu Getsemani - tego samego, w którym pojmano Chrystusa. Santo Bambino - tak Rzymianie nazywają słynącą cudami figurę. Otaczają ją wielką czcią. W okresie Bożego Narodzenia dzieci czytają przy żłóbku wiersze, śpiewają i się modlą. Istnieje zwyczaj, że jeśli chory nie może sam przybyć do Dzieciątka z Aracoeli, Ono odwiedza go w domu. Pojazd wiozący cudowny wizerunek przez rzymskie ulice traktowany jest jako uprzywilejowany.
 
 
Pomogli aniołowie
 
  Figura z Aracoeli pochodzi z XV w. z Jerozolimy. Jest dziełem pobożnego franciszkanina. Z powstaniem figury łączy się piękna opowieść: kiedy braciszek kończył pracę nad posążkiem, zabrakło mu farby. Zmartwiony artysta zostawił rzeźbę niedokończoną. Ale gdy wrócił do pracowni, zobaczył, że została ona przez kogoś pomalowana. Dokonali tego aniołowie. Uszczęśliwiony zakonnik podarował figurę franciszkańskiemu kościołowi Najświętszej Maryi Ołtarza Niebios w Rzymie. 400 lat później figura cieszyła się już tak wielką sławą, że na życzenie papieża Leona XIII została ukoronowana. Późniejsze czasy nie były, niestety, szczęśliwe dla Dzieciątka z Aracoeli. W 1994 r. bezcenną rzeźbę skradziono i dziś w jej miejscu można oglądać kopię XV-wiecznego oryginału.
 
 
 
 Wielkie cuda małej Dzieciny

Wyjątkowej łaski Dzieciątka Jezus doświadczyli mieszkańcy włoskiego miasta Arenzano, położonego 25 km na wschód od Genui. Przed stu laty w miejscowym klasztorze karmelitów bosych została umieszczona wierna kopia Dzieciątka z Pragi. Niebawem powstał kościół poświęcony Praskiemu Jezulatku. W 1944 r., po kapitulacji Włoch, Arenzano stało się celem zmasowanych ataków niemieckiego lotnictwa. Wówczas mieszkańcy zwrócili się do Dzieciątka z prośbą o opiekę. Choć w ciągu pięciu dni bombardowań legło w gruzach wiele budynków, zginęły tylko cztery osoby (nie byli to mieszkańcy miasta, lecz osoby przebywające w Arenzano przejazdem). Cudownie ocaleni mieszkańcy w podzięce podarowali Dzieciątku obiecaną wcześniej złotą kulę.
Na filipińską wyspę Cebu figurkę Dzieciątka przywiózł w XVI w. słynny podróżnik Ferdynand Magellan. Po jego tragicznej śmierci miejscowa ludność zaczęła traktować figurkę bez należnej czci. Legenda mówi nawet, że stała się ona zwykłą dziecięcą zabawką. Filipińczycy opamiętali się dopiero wtedy, gdy Dzieciątko okazało swoją wyjątkową moc. Umieszczona w dłoni figury lampka oliwna paliła się bezustannie, choć nie dolewano do niej oliwy. Podobno też chroniła plony przed szkodnikami, a ludzi przed klęskami żywiołowymi.
O Dzieciątku Jezus z hiszpańskiej miejscowości Atocha opowiadano, że w czasach arabskiego panowania przynosiło żywność więźniom chrześcijańskim, zagrożonym śmiercią głodową. A gdy w opactwie Deols we Francji angielski żołnierz (z okupacyjnej armii) w chwili gniewu rzucił kamieniem w figurę Jezusa, wówczas z odłamanego ramienia rzeźby pociekła strużka krwi.
 
 
  
Kościół w Arenzano

Fot. Franciszek Mróz

 
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba