2004  nr. 12
 
  Redakcja składa podziękowania Siostrom z Prowincji Krakowskiej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo oraz Księdzu Mieczysławowi Kozłowskiemu - Kustoszowi Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik w Zakopanem - Olczy za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie archiwum i zdjęć.  
 
 
 Dzieciństwo pełne trosk 1   
 
 Drogi życia Katarzyny Laboure 2   
 
 Czas objawień 3   
 
 Dar matczynej miłości 4   
 
 Siostry niosące miłosierdzie 5   
 
 Kaplica Matki Bożej  
od Cudownego Medalika
6   
 
 "Zrozumiałem wszystko" 7   
 
 Rycerz Niepokalanej 8   
 
 Apostolat Maryjny 9   
 
 Stowarzyszenie  
Dzieci i Młodzieży Maryjnej
10   
 
 Promienie pośredniczki łask 11   
 
 Sanktuarium na Olczy 12   
 
 Litania na Uroczystość 
Niepokalanego Poczęcia NMP
13   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Siostry niosące miłosierdzie
 
  Był wiek XVII. Ks. Wincenty a Paulo, proboszcz parafii Chatillon-les-Dombes, dowiedział się, że jedna z rodzin cierpi wielki niedostatek. Kapłan gorąco zaapelował o pomoc do pozostałych parafian. Ludzkie serca okazały się bardzo wrażliwe. Do ubogiej rodziny przyniesiono tyle jedzenia, że obdarowani nie wiedzieli, co z nim zrobić. Wtedy ks. Wincenty uświadomił sobie, że taka jednorazowa akcja nie polepszy na trwałe bytu biedaków. Zrozumiał, że pomoc powinna być zorganizowana i systematyczna. Potem przyszła inna refleksja: czy wystarczy tylko chleb i lekarstwa? Czy ubodzy, chorzy i opuszczeni jeszcze bardziej niż środków materialnych nie pragną miłości, zrozumienia, zainteresowania? I tak zrodził się pomysł powołania do życia wspólnoty, która niosłaby miłosierdzie wszędzie tam, gdzie ono jest potrzebne.
 
 
  
Św. Wincenty a Paulo przekazuje św. Ludwice de Marillac regułę zgromadzenia sióstr miłosierdzia.
 
 
 
  
W swoim powołaniu siostry kierowały się słowami Chrystusa: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40).
 
 
 
Arystokratki i wiejskie dziewczęta
 
  Pierwszą osobą, która zrozumiała i pokochała ideę ks. Wincentego była Ludwika de Marillac - wdowa po arystokracie, pierwsza siostra miłosierdzia i pierwsza przełożona tego zgromadzenia. Tych dwoje przyszłych świętych sprawiło, że w pomoc najuboższym i chorym zaangażowały się arystokratki z najmożniejszych francuskich domów. Jednak przyzwyczajone do wyręczania się służbą panie miłosierdzia, mimo szczerych chęci nie dawały sobie rady z opieką nad chorymi i starszymi. Zatem do pomocy przydzielono im nawykłe do ciężkiej pracy wiejskie dziewczęta. I to właśnie one zostały pierwszymi siostrami miłosierdzia.
 
 
Klasztor bez murów i krat
 
  W tamtych czasach słowo "zakon" oznaczało klauzurę. Nie było dotychczas takiej wspólnoty, która zgodnie ze słowami Ojca Założyciela, za klasztor miała dom chorych, za kaplicę - kościół parafialny, za krużganki - ulice miasta, za klauzurę - posłuszeństwo, za kratę - bojaźń Bożą, za welon - świętą skromność, za profesję - nieustanną ufność w Opatrzność i ofiarę z samej siebie. Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia zwanych siostrami miłosierdzia lub szarytkami, było pierwszą wspólnotą zakonną, która służyła bliźnim poza murem klasztornym. Dziś jest to najliczniejsze zgromadzenie żeńskie w Kościele katolickim. Siostry są częścią wielkiej rodziny wincentyńskiej założonej przez św. Wincentego a Paulo - patrona katolickich dzieł miłosierdzia. Dom macierzysty szarytek mieści się nadal przy ul. du Bac w Paryżu.
 
 
  
Szarytki najczęściej można spotkać w szpitalach, domach opieki i pomocy społecznej, przytułkach. Opiekują się osobami starszymi, chorymi i dziećmi. Niosą jakże oczekiwane słowa wiary, otuchy i pocieszenia.
 
 
 
 
 
Zainteresowanych dziejami i działalnością Rodziny Wincentyńskiej odsyłamy do numeru "Naszej Arki" z października 2002 r. poświęconego św. Wincentemu a Paulo.
 
  Zdjęcia: Archiwum Sióstr Miłosierdzia
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba