2004  nr. 2
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Prowincjałowi Franciszkowi Bieńkowi, Ojcu Romanowi Zajšcowi oraz Ojcu Czesławowi Hensel za pomoc merytorycznš oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 W służbie tym, którzy cierpią 1   
 
 Żołnierz, awanturnik, 
hazardzista
2   
 
 Właściwa droga 3   
 
 Znak czerwonego krzyża 4   
 
 Poświęcenie bez granic 5   
 
 W 25 krajach świata 6   
 
 Ewangelia miłości i miłosierdzia 7   
 
 Polskie ścieżki kamilianów 8   
 
 Matka Boża Uzdrowienie Chorych 9   
 
 Bezdomni... 10   
 
 Starsi... 11   
 
 ...chorzy są naszymi panami... 12   
 
 Litania do św. Kamila13   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Bezdomni...
 
  Ojców kamilianów można znaleźć wszędzie tam, gdzie cierpią ludzie. Pracują nie tylko w szpitalach, ale także opiekują się niepełnosprawnymi podczas pielgrzymek, zajmują się osobami cierpiącymi na AIDS, starszymi i niedołężnymi, niosą pomoc uzależnionym od narkotyków, wspierają bezdomnych.
 
 
Misja na dworcu
 
  W latach dziewięćdziesiątych rozpoczęto akcję usuwania bezdomnych z warszawskiego Dworca Centralnego. Pierwszym krokiem zmierzającym do pozbycia się niewygodnych lokatorów było wyłączenie w zimie ogrzewania dworcowych poczekalni. Dla tych ludzi nie było miejsca ani na dworcu, ani nigdzie indziej. Organizacją, która jako pierwsza zgłosiła chęć pomocy w rozwiązaniu tego problemu, była Kamiliańska Misja Pomocy Społecznej powstała w 1991 r. z inicjatywy o. Bogusława Palecznego.
 
 
Ciepła strawa
 
  Akcję pomocy rozpoczęto tu od wydawania ciepłych posiłków dowożonych za pomocą samochodów, których użyczyło Wojsko Polskie. Dziś dzięki Misji działa punkt medyczny "Św. Kamil", bar charytatywny "Św. Marta" i noclegownia dla mężczyzn "Św. Łazarz". Równocześnie kamilianie niosą bezdomnym posługę duszpasterską. Stworzono im możliwość uczestniczenia we Mszy św. oraz przystępowania do spowiedzi w okresie świąt Zmartwychwstania Pańskiego i Bożego Narodzenia.
 
 
 
 Ojciec Bogusław

Organizatorem Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej jest o. Bogusław Paleczny. Pomagać bezdomnym żyjącym na warszawskim Dworcu Centralnym zaczął 14 lat temu, gdy był jeszcze studentem seminarium duchownego. Wówczas po raz pierwszy podszedł do pobitej bezdomnej dziewczyny, kupił jej jedzenie i rozpoczął z nią rozmowę. Z czasem zorganizował wokół siebie grupę ludzi, którzy tak jak on nie widzą w bezdomnych degenaratów, tylko nieszczęśliwego człowieka. Zaczął się starać o fundusze na rozszerzanie akcji pomocowej. Pozyskuje je zarówno od darczyńców prywatnych jak i z funduszy państwowych. Ojciec Bogusław znany jest także jako obrońca poczętych dzieci.
 
 
 
 Śpiew z głębi serca

Kamiliańska Misja Pomocy Społecznej objęła swoimi działaniami setki ludzi. Organizacja stale jednak potrzebuje środków finansowych na rozwijanie działalności. Dlatego o. Bogusław Paleczny zdecydował się na niekonwencjonalny krok, by pozyskać fundusze. Postanowił nagrać płytę ze znanymi bajkami dla dzieci śpiewanymi w stylu pop. Pieniądze ze sprzedaży krążka zasilą konto misji. O. Bogusław ma już doświadczenie w tej dziedzinie. Wcześniej nagrywał płyty z pieśniami religijnymi, lecz nie były to przedsięwzięcia komercyjne. Teraz kamilianin chce, aby płyta przyniosła wymierne korzyści jego podopiecznym. Dlatego zaangażował trzy młode dziewczyny o pięknych głosach. Grupa na koncertach zyskuje sobie coraz większe uznanie publiczności, szczególnie wśród polonii amerykańskiej. O. Bogusław stale podkreśla, że ich celem nie jest gwiazdorska kariera, lecz pomoc potrzebującym. Zainteresowanym podajemy numer rachunku:


KAMILIAŃSKA MISJA POMOCY SPOŁECZNEJ, ul. Poniatowskiego 14, 05-092 Łomianki-Buraków, X Oddz. PKO BP S.A. WARSZAWA nr konta: 10201101-550837-270-201]
 
 
  
 
 
 To nasi bliźni

Kim są bezdomni? To nie tylko - jak się powszechnie sądzi - alkoholicy i byli więźniowie, ale także ludzie wyrzuceni z likwidowanych hoteli robotniczych, eksmitowani z mieszkań, osoby starsze opuszczone przez rodziny, wypisani z zakładów psychiatrycznych. Wszystkich łączy to samo: poczucie samotności i opuszczenia. Pamiętajmy, że to także nasi bliźni. Tyle, że mieli mniej szczęścia w życiu niż my...
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba