2004  nr. 2
 
  Redakcja składa podziękowania Ojcu Prowincjałowi Franciszkowi Bieńkowi, Ojcu Romanowi Zajšcowi oraz Ojcu Czesławowi Hensel za pomoc merytorycznš oraz udostępnienie archiwum i zdjęć. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 W służbie tym, którzy cierpią 1   
 
 Żołnierz, awanturnik, 
hazardzista
2   
 
 Właściwa droga 3   
 
 Znak czerwonego krzyża 4   
 
 Poświęcenie bez granic 5   
 
 W 25 krajach świata 6   
 
 Ewangelia miłości i miłosierdzia 7   
 
 Polskie ścieżki kamilianów 8   
 
 Matka Boża Uzdrowienie Chorych 9   
 
 Bezdomni... 10   
 
 Starsi... 11   
 
 ...chorzy są naszymi panami... 12   
 
 Litania do św. Kamila13   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Ewangelia miłości i miłosierdzia
 
  Św. Kamil doskonale zdawał sobie sprawę, że chorzy i potrzebujący są wszędzie, nie tylko we Włoszech czy innych krajach Europy. Dlatego jego duchowi synowie ewangelizują poprzez miłość i miłosierdzie także na misjach, w odległych i zaniedbanych cywilizacyjnie zakątkach świata. Kamiliańskie szpitale, kliniki specjalistyczne, sanatoria, ambulatoria, przytułki i schroniska można znaleźć w Chinach, Tajlandii, regionie Kaukazu, na Filipinach, w krajach Afryki, Indii, Ameryki Południowej. Pierwszą placówką misyjną prowincji polskiej jest Madagaskar. Bracia od św. Kamila rozumieją, że Ewangelię można głosić nie tylko słowem. Nie sposób opisać nędzy, bólu, cierpienia najbiedniejszych tego świata opuszczonych przez wszystkich. Trudno przecenić pomoc i pociechę, jaką niosą im zakonnicy z czerwonym krzyżem na piersiach.
 
 
1/3 dolara rocznie
 
  Burkina Faso jest najbiedniejszym państwem Afryki. Kraj ten nie
posiada zasobów naturalnych, większość ludności cierpi głód (ziemie uprawne stanowią niecałe 10% powierzchni kraju), panoszą się choroby, będące następstwem upałów i braku wody, nie tylko pitnej, ale także do mycia. Na jednego pacjenta państwo może przeznaczyć 1/3 dolara na rok... Tu śmierć nie przeraża nikogo, bo jest codziennością. W Burkina Faso za największe dobro uważa się zdrowie i tego życzy się sobie wzajemnie przy każdym powitaniu i pożegnaniu, zamiast dzień dobry.
Odkąd przybyli tu kamilianie z prowincji rzymskiej, każda wioska ma studnię lub przynajmniej zbiornik na wodę deszczową. Najważniejszym dziełem kamilianów w Burkina Faso jest Ośrodek Sanitarny i parafia
św. Kamila. Wcześniej na 50 000 (a w niektórych regionach nawet
250 000) mieszkańców przypadał jeden lekarz. Bracia pracują tu nie tylko jako pielęgniarze, ale także opiekunowie społeczni. Rozdzielają ciepłe posiłki. Chorzy na gruźlicę dostają obiad z wkładką mięsną. Pomoc rozdzielana jest równo wśród wszystkich, bez względu na wyznanie.
Habit z czerwonym krzyżem przyjęło tu wielu tubylców.
 
 
  
Gdyby nie misjonarze, część Afrykańczyków pozbawiona byłaby jakiejkolwiek pomocy medycznej.
 
 
 
Tbilisi to raj
 
  Ubóstwo gruzińskiej stolicy zdumiewa przyjezdnych. Odrapane budynki, fatalne drogi, ulice pełne handlarzy, którzy rozkładają swój ubogi "asortyment" na papierze... Ale Gruzini mówią: Tbilisi to raj, dużo gorzej jest w kaukaskich wioskach.
W Gruzji jest tylko kilkunastu kapłanów katolickich (większość z nich to Polacy). Zatem oprócz pomocy materialnej potrzebna jest tu także ogromna praca ewangelizacyjna.
Warto nadmienić, że w 1998 r. w stolicy Gruzji otwarto duży kompleks medyczny nazwany Redemptor hominis. To dar Ojca Świętego dla Tbilisi. Znajdujące się w obrębie kompleksu ambulatoria bezpłatnie leczą najbiedniejszych. Znajdują tu pomoc także potrzebujący z wiosek zagubionych wśród Kaukazu.
 
 
  
Są kraje, gdzie aby wywołać uśmiech na twarzy dziecka, wystarczy kromka chleba czy miseczka ryżu.
 
 
 
Jest nadzieja
 
  W jednej z amazońskich miejscowości (Brazylia), gdzie malaria i niedożywienie zbierają tragiczne pokłosie, powstał szpital dla ubogich i opuszczonych. Jest to jedyna placówka medyczna na obszarze 150 000 km kwadratowych. Listowne sprawozdania z kamiliańskiej działalności w tej części świata mówią same za siebie:
Do chaty, w której mieszka Jose mogłem dotrzeć tylko czółnem. Jose to człowiek, który nawet nie wie, ile ma lat (myślę, że może mieć około 60). Został ochrzczony zaraz po urodzeniu, obawiano się bowiem, że umrze. Cierpi na zapalenie stawów kończyn górnych i dolnych. Promieniejąc radością na mój widok powiedział: "Zawsze modliłem się o to, abym mógł pewnego dnia spotkać się z kapłanem i by móc odbyć moją pierwszą spowiedź i przyjąć komunię..."
Kiedyś spotkałem młodą dziewczynę w bardzo zaawansowanym stanie choroby. Jej kończyny dolne były już prawie obumarłe. Od roku leżała w hamaku, nie mogąc wstać. Zaniosłem ją do łodzi. Miała 18 lat, a nie ważyła więcej jak 18 do 20 kg. Po 7 godzinach podróży rzeką z tym cennym odkryciem dotarłem do szpitala. Obecnie, po dwóch latach leczenia, dziewczyna została całkowicie wyleczona.
 
 
Madagaskar
 
  W 1980 r. na Madagaskar przyleciała pierwsza dwójka kamiliańskich misjonarzy. Byli to ojcowie z Polski. Aby rozpocząć pracę na Madagaskarze, zakonnicy musieli najpierw nauczyć się tutejszego języka i ukończyć kurs medycyny tropikalnej. Stopniowo do misji dołączali kolejni kamilianie. Po dwudziestu dwóch latach Wspólnota na Madagaskarze doczekała się również pierwszego kapłana - Malgasza.
Dziś pod opieką Zakonu Posługujących Chorym znajdują się m.in.: szpital we Fianarantsoa, leprozorium w wiosce dla trędowatych, punkt wydawania leków oraz centrum medyczno-socjalne dla pracowników misji i ich rodzin - przychodnia zdrowia mająca pod opieką około 5 tysięcy ludzi.
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba