2008  nr. 1
 
  Redakcja składa podziękowania za pomoc merytorycznš w przygotowaniu numeru oraz udostępnienie archiwum i zdjęć: Gwardianowi Niepokalanowa - Ojcu Stanisławowi Marii Piętce OFMConv., Gwardianowi Klasztoru Franciszkanów w Krakowie - Ojcu Andrzejowi Zajšcowi OFMConv., Gwardianowi Klasztoru Franciszkanów w Harmężach - Ojcu Stanisławowi Czerwonce OFMConv., Dyrektorowi Wydawnictwa Ojców Franciszkanów - Ojcu Markowi Iwańskiemu OFMConv., Redaktorowi Naczelnemu "Rycerza Niepokalanej" - Ojcu Piotrowi Marii Lenartowi OFMConv., Dyrektorowi Centrum Informacyjnego Zakonów - Ojcu Janowi Marii Szewkowi OFMConv., Wiceprezesowi Narodowemu Rycerstwa Niepokalanej - Ojcu Krystianowi Żmudzie OFMConv. oraz Archiwiœcie Krakowskiej Prowincji Franciszkanów - Ojcu Marcinowi Guzikowi. Serdeczne Bóg zapłać! 
 
 
 Wyznawca i męczennik 1   
 
 Kronika życia 
św. Maksymiliana
2   
 
 Rycerz Niepokalanej 3   
 
 Klasztorne miasteczko 4   
 
 Ogród Niepokalanej 5   
 
 Początek drogi do męczeństwa 6   
 
 Więzień numer 16670 7   
 
 Stałem w jednym szeregu 
z o. Maksymilianem
8   
 
 Nie mogłem tutaj nie przybyć 9   
 
 Miejsce poświęcone Niepokalanej 10   
 
 Modlitwa i praca dla Niepokalanej 11   
 
 Litania do św. Maksymiliana12   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Wyznawca i męczennik
 
  Św. Maksymilian Maria Kolbe jest najbardziej znany jako męczennik, więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, który ofiarował swe życie za współwięźnia, ojca rodziny. Św. Maksymilian jest także wyznawcą wiary, który - jak uznał Kościół - posiadł cnoty chrześcijańskie w stopniu heroicznym. Ten skromny, ubogi franciszkański zakonnik założył międzynarodowe stowarzyszenie Rycerstwo Niepokalanej, największe w międzywojennej Polsce wydawnictwo prasy katolickiej oraz najliczniejszy wówczas na świecie klasztor - Niepokalanów. Zrealizował też swe marzenie: wybudował na Dalekim Wschodzie ośrodek nazwany Niepokalanowem japońskim. W ten sposób wiernie wypełniał swoje życiowe postanowienie: zdobywał świat dla Chrystusa przez Niepokalaną. Męczeńska śmierć o. Kolbego była ukoronowaniem jego życia - życia, w którym zawsze najważniejsza była miłość. O. Maksymilian był pierwszym polskim świętym kanonizowanym przez Papieża-Polaka. Podczas Mszy św. kanonizacyjnej Jan Paweł II przypomniał słowa Chrystusa: "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich (J 15, 13)".
 
 
  
"Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość".
"W życiu duchowym wszystko zależy od jakości modlitwy".
"Modlitwa to zapoznany, a jednak najpotężniejszy środek do przywrócenia pokoju w duszach, do dania im szczęścia, zbliżenia ich do miłości Bożej. Modlitwa odradza świat. Modlitwa jest warunkiem nieodzownym odrodzenia i życia duszy" - św. Maksymilian.

Fot. Archiwym Wydawnictwa w Niepokalanowie

 
 
 
Dwie korony dla Rajmunda
 
  Na prośbę braci z Niepokalanowa matka św. Maksymiliana, Marianna Kolbe, podzieliła się swoimi osobistymi wspomnieniami: "Kochałam mych syneczków i męża nad życie, ale nie nad wolę Bożą. Co do wychowania mych synów, to nie roszczę sobie prawa do żadnych pochwał ani do zasług, bo ja nie byłam zdolna być dobrą matką. Czując odpowiedzialność, prosiłam Matkę Bożą, by mnie zastąpiła. (...).
Mundziu był żywym i wrażliwym chłopcem. Kiedy mi znów coś spsocił, powiedziałam z wyrzutem: ťMundziu, Mundziu, co z ciebie będzie?Ť. Wyszedł z domu, a gdy wrócił, był czymś bardzo przejęty i co chwilę płakał. Żal mi się go zrobiło i na osobności zapytałam: ťCo ci jest, Mundziu?Ť Odpowiedział mi: ťBo jak mama mi powiedziała: Mundziu, Mundziu, co z ciebie będzie, poszedłem do kościoła przed ołtarz Matki Boskiej i pytałem Najświętszej Matki, co ze mną będzie? Matka Boska w obrazie się poruszyła i podała mi dwie korony - białą i czerwoną. Zrozumiałem, że miałem wybrać i wyciągnąłem ręce po obydwie koronyŤ.
Jak umiałam, uspakajałam go i pocieszałam, i bardzo prosiłam, aby nikomu o tym nie mówił.
Już przedtem wiedziałam z nadzwyczajnego zajścia z lat dziecinnych o. Maksymiliana, że umrze śmiercią męczeńską. Toteż byłam przygotowana, jak Matka Boża po proroctwie Symeona.
Tylko największa moja boleść, że tak długo był pozbawiony Mszy św. i Komunii, i że w taki straszny sposób, bez pogrzebu, został zniszczony".
 
 
  
Św. Maksymilian Kolbe, franciszkanin i więzień Auschwitz - obraz z bazyliki ojców franciszkanów w Krakowie. W lewym dolnym rogu widnieje korona biała (symbol czystości), a w prawym - czerwona (znak męczeństwa).

Fot. Franciszek Mróz

 
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba