2010  nr 3
 
  Redakcja składa podziękowania za udostępnienie archiwum i zdjęć oraz pomoc merytorycznš w przygotowaniu numeru: Jego Ekscelencji Księdzu Biskupowi Albinowi Małysiakowi CM, Księdzu Doktorowi Arkadiuszowi Zakręcie CM – Wizytatorowi Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy œw. Wincentego a Paulo, Księdzu Doktorowi Stanisławowi Rospondowi CM, Księdzu Doktorowi Wacławowi Umińskiemu CM, Siostrze Annie Brzęk SM – Wizytatorce Prowincji Krakowskiej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia œw. Wincentego a Paulo, Siostrze Bogumile Bujak SM, Siostrze Józefie Wštroba SM, Siostrze Reginie Grodkowskiej SM i Księdzu klerykowi Adamowi Sejbukowi. Serdeczne Bóg zapłać!  
 
 
 Rodzina, która ogarnęła cały świat 1   
 
 Droga do Bractwa Miłosierdzia 2   
 
 Rozkwit wincentyńskiego dzieła 3   
 
 Arystokratka wśród ubogich 4   
 
 Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia 5   
 
 Wielka misja głoszenia Ewangelii 6   
 
 Dzieła miłosierdzia 7   
 
 Anioły miłosierdzia 8   
 
 Biskup misjonarz 9   
 
 Miłosierdzie i misja 10   
 
 Litania do św. Wincentego a Paulo11   
 
 
 
 
 
 
 
wydawnictwo   prenumerata sprzedaż wysyłkowa  sklep   kontakt  strona główna
 
  
  Arystokratka wśród ubogich
 
  Ambitny program działań na rzecz ludzi ubogich i chorych, podjęty przez św. Wincentego a Paulo, mógł się znacznie rozwinąć dzięki wsparciu, jakie w pewnym momencie uzyskał ze strony św. Ludwiki de Marillac. To ona zorganizowała zgromadzenie, które skupiło wiejskie dziewczęta odpowiednio przygotowane do niesienia pomocy osobom szczególnie jej potrzebującym.
 
 
  
Ludwika de Marillac z synem Michałem

Fot. Archiwum Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo

 
 
 
Wobec widma życia w nędzy
 
  Ludwika de Marillac była dziesięć lat młodsza od Wincentego a Paulo. Urodziła się 12 sierpnia 1591 r. w Paryżu, w rodzinie szlacheckiej. Jej ojcem był Ludwik de Marillac, radca parlamentu francuskiego; nie zachowały się niestety informacje, kim była matka. Oddana na wychowanie do klasztoru sióstr dominikanek w Poissy, gdzie miała ciotkę, otrzymała staranne wykształcenie.

Śmierć ojca, która ją dotknęła, gdy miała trzynaście lat, spowodowała, że małej Ludwice w oczy zajrzało widmo życia w nędzy. Myślała wtedy o wstąpieniu do zakonu kapucynek, ale nie została przyjęta. Uznano, że jest zbyt słabego zdrowia, by podołać trudom klasztornego życia.

Z trudnej sytuacji wybawiła ją rodzina. Dzięki jej staraniom Ludwika wyszła za mąż za Antoniego Le Gras, sekretarza królowej Marii Medycejskiej (która w owym czasie pełniła rolę regentki sprawującej rządy w imieniu małoletniego Ludwika XIII). Młodzi zawarli ślub w 1613 r.
 
 
Czas kłopotów
 
  Początkowo nic nie wskazywało, że Ludwika de Marillac poświęci się kiedyś życiu we wspólnocie zakonnej. Szczególnie gdy po wejściu w związek małżeński narodził się jej syn, Michał, któremu poświęciła się bezgranicznie. Lecz wypadki zaczęły się toczyć nieoczekiwanym torem. W początkach 1623 r. mąż Ludwiki ciężko zachorował. Mimo troskliwej opieki, jaką został otoczony, jego stan pogarszał się. W końcu zmarł u schyłku 1625 r.

Z okresem choroby męża zbiegł się w życiu Ludwiki też kryzys wiary. Kto wie, dokąd by zaprowadził ją ten stan ducha, gdyby nie zaskakujące zdarzenie, jakie wówczas miało miejsce. Kobieta sama określiła je mianem "Światła". Nic dziwnego, skoro otrzymany wtedy znak oświetlił jej dalsze ścieżki życia.
 
 
  
Ciało św. Ludwiki de Marillac spoczywa w szklanej trumnie w kaplicy Domu Macierzystego Sióstr Miłosierdzia przy Rue du Bac w Paryżu.

Fot. Archiwum Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo

 
 
 
"Światło" na dalszą drogę
 
  Zdarzyło się to 4 czerwca 1623 r., w Dniu Zesłania Ducha Świętego. Nie wiemy dokładnie, co się stało, w jaki sposób kobieta zobaczyła "Światło". Niewątpliwie jednak to, czego doświadczyła, miało charakter mistyczny.

W jej notatkach znajduje się zdanie: "Właśnie w tym dniu Boża dobroć przepełniła moje serce pokojem i wskazała mi zasady, którymi, mimo moich niewierności, zawsze się kierowałam". Tego dnia Bóg ukazał Ludwice jej przyszłe posłannictwo. A także wskazał kierownika duchowego, którym miał zostać Wincenty a Paulo.
 
 
Spotkanie przyszłych świętych
 
  Dzięki temu niezwykłemu wydarzeniu Ludwika de Marillac zrozumiała, że musi trwać przy chorym mężu, lecz kiedyś będzie mogła całkowicie poświęcić swe życie Bogu służąc bliźnim potrzebującym pomocy. Zrozumiała też, że musi całkowicie zaufać Bożej Opatrzności. Odtąd podporządkowała się w pełni wskazaniom Ducha Świętego i była wierna mężowi przez resztę życia aż po jego ziemski kres.

Dwoje przyszłych świętych - Wincenty a Paulo i Ludwika de Marillac - spotkało się po raz pierwszy w 1624 r. w Clichy. W tym czasie Ludwika była jeszcze zaabsorbowana głównie własnymi problemami, w szczególności opieką nad ciężko chorym mężem i wychowaniem syna. Lecz przedsięwzięcia ks. Wincentego podejmowane z myślą o ludziach ubogich wywarły na niej olbrzymie wrażenie. Poczuła wielkie pragnienie przyłączenia się do tej działalności. Śmierć męża w roku następnym sprawiła, że kobieta mogła zacząć realizować swoją chęć wsparcia dzieła ks. Wincentego.
 
 Myśli św. Ludwiki de Marillac

Bóg Ojciec
Wspólny nasz Ojciec wie, co komu potrzeba; zasmuca i pociesza, jak Mu się podoba. Jeżeli naprawdę kochamy Jego świętą wolę, nic nas nie może zasmucić, bo wiemy, że nas kocha i chce naszego dobra.
Miłość Chrystusa
Bądźmy pewne, że jeśli przebywamy na Kalwarii, Jezus Ukrzyżowany spogląda na nas z miłością.
Miłość bliźniego
Korzystać z każdej sposobności, by zrobić coś dobrego dla bliźniego.
Pycha
Działaniu Bożemu w duszy i zamiarom Bożym najwięcej sprzeciwia się pycha i wszystkie jej skutki.
Sprawiedliwość
Szukanie własnej korzyści jest bardzo niebezpieczną pokusą. Prośmy Pana Boga o łaskę, by nas od tego zachował i byśmy nigdy dla żadnych ludzkich względów nie zeszły z drogi sprawiedliwości.
Ubodzy
Ubogim dajmy, co mamy najlepszego, bo to należy do nich.
Życie
ycie jest tylko jedyną podróżą prowadzącą do wieczności.
 
 
Tygodnik Tygodnik DOMINIK Tygodnik Miesiecznik Służba